Mamy ranking najbardziej wartościowych menedżerów w Polsce. Gdyby rzucili papierami, rozpętaliby armagedon na giełdzie

Prezes PKO BP Zbigniew Jagiełło (z prawej) jest wart dla banku ponad pół miliarda złotych. Na zdjęciu: wmurowanie kamienia węgielnego pod nową Rotundę
Prezes PKO BP Zbigniew Jagiełło (z prawej) jest wart dla banku ponad pół miliarda złotych. Na zdjęciu: wmurowanie kamienia węgielnego pod nową Rotundę Foto: Adam Stępień / Agencja Gazeta
Odejście szefa może słono kosztować. Udowadnia to najnowsza edycja rankingu Martins Consulting „TOP 30 edycja 2017”, czyli zestawienie najbardziej wartościowych prezesów giełdowych spółek. Gdyby prezes PKO BP postanowił "rzucić korpo i przeprowadzić się w Bieszczady", kapitalizacja banku runęłaby... o drobnych pół miliarda złotych.

O miejscu w rankingu decydowały trzy podstawowe czynniki – dynamika zmiany kursu w latach 2016 - 2017, dynamika zmiany EBITDA na koniec 2016 roku oraz ekspercka ocena kompetencji, umiejętności i doświadczenia prezesów. Dodatkowym czynnikiem wyceny prezesów była wielkość zarządzanej przez nich firmy mierzona kapitalizacją.



Najdroższym polskim menedżerem jest prezes PKO BP, Zbigniew Jagiełło. Gdyby odszedł ze stanowiska, giełdowa wycena banku spadłaby aż o 521 mln złotych. Jagiełło to jeden z weteranów zestawienia, swoje stanowisko piastuje bowiem od 2009 roku.

Pewnym zaskoczeniem dla obserwatorów jest bardzo wysoka, druga pozycja Wojciecha Jasińskiego, prezesa PKN Orlen. Jego nominacja w roku 2015 była uznawana za nagrodę za zasługi dla Prawa i Sprawiedliwości. Zarzucano mu brak kompetencji i doświadczeń do kierowania tak dużą spółką. Jednak jego cichy styl zarządzania, w którym większość decyzji biznesowych ceduje na doświadczonych współpracowników, okazuje się skuteczny. Jasiński wart jest niewiele mniej, niż Jagiełło – 513,6 mln złotych.

Na trzecim miejscu uplasował się Brunon Bartkiewicz, prezes ING Banku Śląskiego. Jego odejście kosztowałoby spółkę 307,4 mln zł.

Na kolejnych miejscach znaleźli się Piotr Woźniak z PGNiG (228,7 mln zł), Cezary Stypułkowski z mBanku (203,3 mln zł), Dariusz Miłek z CCC (155 mln zł), kierujący firmą LPP Marek Piechocki (125,7 mln zł), Tobias Solorz z Cyfrowego Polsatu (103,4 mln zł), Jorge Joao Bras z Bank Millennium (97,2 mln zł). Pierwszą dziesiątkę zamyka prezes PGE, Henryk Baranowski, wart 91,8 mln zł.

W zestawieniu (łącznie z prezesem Brasem) znajduje się 5 obcokrajowców. Są to Thomas Kurzmann z GTC (wart 50,9 mln zł, pozycja 15), Andrey Verevskiy z Kernela (41,0 mln zł, miejsce 17) oraz kierujący Orbisem Gilles Clavie (35,3 mln zł) i Luis Amaral z Eurocashu (35,3 mln zł). Dwaj ostatni zajmują odpowiednio miejsca 20 i 21.

Pozytywnym zaskoczeniem jest wysoka, 28.pozycja dr Marka Dziubińskiego, szefującego firmie Medicalgorithmics. Jego odejście kosztowałoby firmę 14 mln zł. Medicalgorithmics jeszcze niedawno był start-upem. Produkuje i sprzedaje innowacyjne urządzenia do zdalnej diagnostyki serca.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...