Pomysł, który miał promować polski biznes spali na panewce. "Miliony z publicznej kasy pójdą na pensję dla urzędników"

Mateusz Morawiecki powołuje rządową fundację, która ma przyczynić się do transformacji cyfrowej polskich przedsiębiorstw
Mateusz Morawiecki powołuje rządową fundację, która ma przyczynić się do transformacji cyfrowej polskich przedsiębiorstw Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Gazeta
Mateusz Morawiecki, wicepremier, minister rozwoju i finansów, stawia na odważną inwestycję, która – w teorii – ma zmienić oblicze Polski. W praktyce zaś chodzi o wyciągnięcie kasy z naszych portfeli.

Chodzi mianowicie o utworzenie nowej fundacji. Jej celem jest zajmowanie się transformacją cyfrową polskich przedsiębiorstw. Rządowe Centrum Legislacji musi sprawdzić projekt ustawy powołującej Fundację Platforma Przemysłu Przyszłości pod katem formalnym i prawnym Niestety, jeśli chodzi o cele samej fundacji, to – jak na razie – brak skonkretyzowanych informacji.



Wiadomo, że jej zadaniem jest „działanie na rzecz wzrostu globalnej konkurencyjności polskich przedsiębiorców poprzez wsparcie ich transformacji cyfrowej przy wykorzystaniu systemów cyber-fizycznych, Internetu Rzeczy, robotyzacji, sztucznej inteligencji, technologii komunikacyjnych pomiędzy maszynami a człowiekiem i maszynami, a także innych rozwiązań technicznych przemysłu 4.0”.
Fundacja dostarczy na rynek wiedzę techniczną, a ponadto będzie wspierać firmy w opracowywaniu i wdrażaniu nowych technologii i modeli biznesowych. Fundacja będzie m.in. organizować wykłady, kampanie objazdowe, szkolenia, a także wydawać publikacje. Tak będzie wspierać nowatorskie rozwiązania.

Problem tkwi w tym, że fundacja kosztuje ogromne pieniądze – to 20 mln zł rocznie. Fundusz założycieli, który przekazał Skarb Państwa, wynosi jedynie 1 mln zł. Finansowanie mają zapewnić darowizny, wpływy pochodzące z prowadzonej działalności gospodarczej czy dotacje.

Plan wydatków Fundacji pokazuje, że znaczną część kosztów pójdzie na wynagrodzenia jej pracowników. W pierwszy roku będzie to niespełna 10 mln zł – to połowa rocznego budżetu. Do 2027 r., pula środków na wypłaty wzrośnie do 14 mln zł.

O pomyśle Fundacji Platforma Przemysłu Przyszłości negatywnie wypowiada się Adrian Zandberg, członek zarządu partii Razem. – Fundacja zasilona milionami złotych z publicznej kasy wyda je na pensje dla pracowników oraz wynajęcie biur. Będą się oni zajmować takimi zadaniami jak organizowanie wizyt przedsiębiorców na targach, prowadzenie warsztatów wymiany doświadczeń oraz wizytowanie firm zainteresowanych nowymi technologiami. Konia z rzędem temu, kto wytłumaczy dlaczego nie mogą tego robić istniejące już agendy publiczne, z Polską Agencją Rozwoju Przedsiębiorczości na czele? – pisze na Facebooku.

źródło: Gazeta.pl
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...