Enklawa w pobliżu zabytkowego fortu. To miejsce wybrała Agnieszka Radwańska

Wiceprezes Zarządu Bohdan Szułczyński
Wiceprezes Zarządu Bohdan Szułczyński Materiały prasowe
„Znalazłam swoje miejsce”. Tymi słowami w jednym ze spotów zwraca się do widzów Agnieszka Radwańska. Najbardziej utytułowana polska tenisistka od dłuższego czasu jest twarzą kampanii medialnej prowadzonej przez warszawskiego dewelopera Profbud. Jej motyw przewodni? Powstające w okolicy zabytkowego Fortu Bema prestiżowe osiedle Awangarda, które wybrała gwiazda światowego tenisa.

– Chcieliśmy tą nazwą nie tylko podkreślić unikalność osiedla, ale także zdefiniować osobę, która zamieszka w tym miejscu – tak w wywiadzie dla naszego serwisu opowiada o najnowszym projekcie Bohdan Szułczyński, wiceprezes zarządu oraz dyrektor ds. rozwoju biznesu firmy Profbud, który przekonuje, że deweloperowi zależy, by inwestycja na Bemowie stała się wzorcowym przykładem osiedla mieszkaniowego z tzw. segmentu Premium.

Czym powinien kierować się współczesny deweloper?

My kierujemy się jedną podstawową zasadą – klient w sercu wszystkiego, co robimy. Mieszkanie stanowi spełnienie marzenia niejednego człowieka, to on w tej przestrzeni będzie potem żył i często jest to jedna z najbardziej przełomowych decyzji w jego życiu.

Jakimi środkami staracie się urzeczywistnić to marzenie?

Dbamy o to, aby nasze inwestycje były unikalne i wyróżniały się najwyższą jakością. I jeszcze jedno – obsługa klienta. Stawiamy na najwyższy komfort, jeśli chodzi o przeprowadzenie przyszłego lokatora przez wszystkie etapy związane z nabyciem mieszkania – od jego nabycia, po odbiór. Nasi klienci mogą liczyć również na profesjonalną obsługę posprzedażową. Zależy nam na zadowoleniu mieszkańców, dlatego słuchamy ich i współpracujemy z nimi. Ich zadowolenie stanowi nasz największy sukces.

Profbud przeciera tu szlaki czy po prostu trzyma się wyznaczonego przez rynek kursu?

Obecnie rynek deweloperski jest bardzo wymagający, ale staramy się wychodzić poza normy. W 2016 roku zostaliśmy odznaczeni laurem ''Przyjazny deweloper'', wręczanym podmiotom, które w szczególny sposób podchodzą do obsługi klienta. Myślę, że jest to najlepsze odzwierciedlenie naszego podejścia.

Czy za coś jeszcze zostaliście wyróżnieni?

Mamy na koncie różne nagrody, w tym oczywiście związane z jakością wykonywanych robót budowlanych. Szczególnie dumny jestem z European Property Awards, którą otrzymaliśmy w zeszłym roku w Londynie. Była ona wyrazem uznania dla designu naszego salonu sprzedaży. Dodam, że było to jedyne w tej kategorii wyróżnienie i też jedyna nagroda dla podmiotu z Polski.

Dlaczego salon sprzedaży spotkał się z takim oddźwiękiem w mediach branżowych?

Projektując go zdobyliśmy się na manifestację, w ramach której urzeczywistniliśmy przyszłym klientom wysoką jakość, z jaką mogą spotkać się w naszej ofercie zarówno na poziomie inwestycji jak i obsługi klienta.

Czy taki reprezentacyjny salon to rzeczywiście coś przełomowego na rynku? Konkurencja rozmowy z klientem prowadzi jedynie w specjalnym pawilonie na placu budowy? 

Różnie to na rynku wygląda. Standardem jest to, że sprzedaż odbywa się w okolicy prac budowlanych, więc pawilony sprzedażowe przy placach budowy są nadal popularne i nie ukrywam, że my też z nich korzystamy. Realizując jednak kilka inwestycji w niedalekiej odległości od naszej siedziby, mogliśmy pozwolić sobie na prowadzenie obsługi z naszego centralnego biura sprzedaży.

Salon ma być wizytówką flagowego projektu Profbudu – osiedla Awangarda, które znajduje się już na ukończeniu. Na stronie chwalicie się, że 98 proc. mieszkań w pierwszym i 91 proc. w drugim etapie inwestycji zostało już sprzedanych...

… odnosząc się do danych, które Pan podał, jestem przekonany, że w trakcie naszej rozmowy odsetek ten jeszcze wzrośnie.

Co w takim razie sprawia, że ludzie chcą tam zamieszkać?

W tym przypadku unikalna jest nie tylko sama inwestycja, ale też lokalizacja. W okolicy znajduje się wpisany do rejestru zabytków Fort Bema z urokliwą fosą, w naszej ocenie jeden z najlepiej zachowanych fortów na terenie Warszawy. Otoczenie tworzy piękna zieleń ze ścieżkami do spacerów czy biegania oraz jeden z największych w mieście placów zabaw. Są też nowoczesne boiska piłkarskie należące do Bemowskiego Ośrodka Piłki Nożnej. Jednak osobiście nigdy nie mówię o tym, że osiedle znajduje się na Bemowie.

?

Terytorialnie mówimy nadal o Bemowie, ale faktycznie jesteśmy na zbiegu Żoliborza, Bielan i Bemowa, stąd to moje powiedzenie. Atutem inwestycji jest bliskość obwodnicy S8 oraz węzłów komunikacyjnych, w tym bardzo dobry dojazd do centrum Warszawy.

Wielu musiało więc mieć zakusy na tę lokalizację. Profbudowi udało się ją zagospodarować dzięki doświadczeniu czy było to dziełem szczęśliwego przypadku?

Działkę pod Awangardę nabyliśmy w drodze przetargu od jednej z wojskowych agencji – trudno tu mówić o dziele przypadku, wszystko co robimy jest dokładnie zaplanowane i przemyślane w odpowiedzialny sposób. Ponad to wszystkie nasze projekty realizujemy z sercem, po prostu wierzyliśmy w to miejsce. Przy realizacji inwestycji nie boimy się tematów trudnych i wymagających większego zaangażowania.
I kupiliście ją od razu z myślą o Awangardzie? 

Tak, oczywiście. Od samego początku byliśmy zainteresowani realizacją takiego właśnie osiedla.

Czy łatwo było zrealizować ten projekt, biorąc pod uwagę specyfikę miejsca?

Faza pozyskiwania decyzji administracyjnych była bardzo długa. Trzeba pamiętać, że obszar Fortu Bema nie był wyposażony w infrastrukturę, co wykluczało możliwość inwestowania w tym miejscu. Na swoje barki wzięliśmy więc jej budowę, aby mogło powstać piękne osiedle, a także żeby zabytkowy teren Fortu Bema odżył. Wierzymy, że dzięki naszej inwestycji będzie to możliwe.

Co ma Pan dokładnie na myśli?

Oprócz samego osiedla będą mogły powstać tam restauracje, galerie, obiekty usługowe itp.

Opowiadacie się więc za silnym partnerstwem publiczno-prywatnym?

Tak. Na przestrzeni lat miasto zainwestowało bardzo dużo środków w obszar Fortu Bema. A dzięki naszym kilkumilionowym nakładom na infrastrukturę przyspieszymy tylko jego rozwój. Do tej pory brak wody, prądu i kanalizacji stanowił barierę nie do pokonania dla małego inwestora takiego jak np. restaurator. Teraz nie będzie z tym żadnego problemu. Już dzisiaj Fort służy do organizacji popularnych i lubianych wydarzeń kulturalnych, takich jak ''Męskie granie'' czy innych miejskich imprez.

Skąd w ogóle nazwa Awangarda?

Efekt intensywnej burzy mózgów. Chcieliśmy w ten sposób podkreślić unikalność tego osiedla, a także określić osobę, które zamieszka w tym miejscu.

Kiedy pierwsze mieszkania na nowym osiedlu zostaną oddane do użytku?

Na grudzień chcemy uzyskać pozwolenie na użytkowanie, co oznacza, że na przełomie stycznia i lutego mieszkańcy będą mogli odbierać lokale w pierwszym etapie inwestycji.

Ludzie kupują, bo chcą tam mieszkać, a może myślą bardziej o wynajmie? 

Tak naprawdę, to właściciel sam decyduje o losach swojego mieszkania. Sądzę, że kupujący chcą znaleźć tu dla siebie własny kąt, chociażby z uwagi na unikalny charakter osiedla. Patrząc na strukturę mieszkań, Awangarda odbiega od standardowego osiedla. Dziś rynek wymaga, aby średni metraż wynosił ok. 55 m2 i najlepiej, żeby na starcie były to 3 pokoje. Średnia dla Awangardy jest zaś wyższa, na etapie realizacji łączyliśmy też mieszkania. W mojej ocenie jest to jeden z wyróżniających się projektów z segmentu Premium w odniesieniu do warszawskiego rynku nieruchomości.

Skąd to przekonanie?

Uważam, że na rynku nie było wcześniej takiego standardu premium z prawdziwego zdarzenia. Nasz projekt wyróżnia się pewnymi elementami. Standardowo wszystkie mieszkania mają wentylowane pomieszczenia, gotowe podłączenie pod klimatyzację, 3 metry wysokości, a także okna drewniane o wysokości 2,6 metra. To już pokazuje, o jakim standardzie mówimy. Oczywiście do budowy używamy najlepszych z dostępnych materiałów.

Też podążacie za popularną dziś modą eco?

Zastosowane rozwiązania w zakresie izolacji, wentylacji mechanicznej i klimatyzacji spełniają wszystkie najbardziej wygórowane normy. Dlatego zapotrzebowanie na energię w mieszkaniach Awangardy będzie na bardzo niskim poziomie. 

Poza jakością i lokalizacją jak jeszcze budujecie image Awangardy?

Projektem ''Dom Jutra''. Nasi przyszli mieszkańcy mają możliwość skorzystania z odpowiednich pakietów współpracujących z nami firm, oferujących pakiety wykończeniowe wnętrz, a także usługi z zakresu inteligentnych technologii dla domu.

Z tego, co pamiętam, to ten projekt miał największe stoisko na tegorocznych ''Targach Dom Inteligentny'' na Stadionie Narodowym w Warszawie. Okazał się strzałem w dziesiątkę? 

Niewątpliwie spotkał się z zainteresowaniem, czego dowodem może być nagroda, którą otrzymaliśmy od organizatorów za najlepsze stoisko Targów. Nabywcy mieszkań na osiedlu Awangarda to specyficzna grupa. Często współpracują ze swoimi architektami wnętrz, ale mamy też klientów, którzy korzystają z oferty realizowanej wspólnie z pracownią Decoroom i/lub dostawcą rozwiązań z zakresu automatyki budynkowej i inteligentnych rozwiązań dla domu APA Group – naszymi partnerami z ''Domu Jutra''. Oczywiście dajemy możliwość zastosowania wszystkich technicznych możliwości, jakie są obecnie na rynku.

''Dom Jutra'' chyba dobrze współgra z designerskim salonem sprzedaży?

Tam o nim informujemy i pokazujemy, jak można zaaranżować przestrzeń wymarzonego mieszkania. Dodatkowo proponujemy usługi firmy Krawiec Wnętrz, która uzupełnia ofertę wyposażenia o aranżację okien w kontekście doboru zasłon, rolet i tkanin. Ostatecznie limitem jest niebo – to od nabywcy zależy, jak bardzo designerskim i inteligentnym będzie chciał uczynić swoje mieszkanie.

Czy projekt ten przyspiesza drogę do tzw. wykończenia mieszkania pod klucz?

Jest to jeden z założonych przez niego celów. Skraca czas o tyle, że jesteśmy w stanie sprawnie dostarczyć klientom profesjonalne podmioty, które te ich marzenia o własnym M mogą spełnić.

Czy wybór usługodawcy, z którym współpracujecie, wiąże się z jakimiś specjalnymi upustami dla klientów?

W różnych momentach na etapie sprzedaży stosowaliśmy inne promocje. W ich zakres wchodziły rabaty na wykończenie mieszkania, a także te związane z zastosowaniem inteligentnych pakietów czy aranżacji okien. Na co dzień dysponujemy również standardowymi pakietami wykończenia wnętrz, z których nasi klienci mogą skorzystać w bardzo korzystnych cenach..

Zdradzi nam Pan, czy Agnieszka Radwańska, twarz trwającej kampanii na rzecz Awangardy, rzeczywiście zamieszka na tym osiedlu?

Pani Agnieszka jest twarzą zarówno tej kampanii, jak i marki Profbud. Ma już tam wybrane mieszkanie.

Przez wiele lat był Pan wiceburmistrzem Bemowa. Czy przejście z sektora publicznego do prywatnego zmienia optykę patrzenia na pewne sprawy? 

Z samorządem byłem związany przeszło 14 lat. Po mojej rezygnacji z zajmowanego stanowiska prowadziłem najpierw działalność gospodarczą, aż po kilku latach przeszedłem do firmy Profbud. Oczywiście mógłbym powiedzieć, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Dla nas jako spółki bardzo ważne są relacje ze społecznością lokalną i myślę, że to doświadczenie, które zdobywałem jako samorządowiec, tylko dzisiaj procentuje.

Jak wiadomo, nie zawsze samorządy i deweloperzy znajdują wspólny język.

To wszystko zależy od tego, jak inwestor podchodzi do realizacji swoich biznesowych celów. Wiadomo, że każdy podmiot gospodarczy nastawiony jest na maksymalizację zysku, pytanie, jak chce do tego dojść. My przykładamy bardzo dużą wagę do działalności pro bono, bardzo liczy się dla nas to, co dajemy społeczeństwu.

Jakieś konkretne przykłady?

Jesteśmy fundatorem Centrum Nauki Przedszkolnej i Wczesnoszkolnej na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego oraz założycielem i sponsorem szkółki piłkarskiej Beniaminek w Krośnie, skąd pochodzi Paweł Malinowski, prezes Profbudu. Całkiem niedawno w „Faktach” pojawił się reportaż o chłopcu, który pojechał na ćwiczenia do Manchesteru United. To był nasz wychowanek. Poza tym wspieramy dużo inicjatyw lokalnych, jesteśmy stałym partnerem wielu wydarzeń w dzielnicy Bemowo, wspieramy samorząd zarówno bemowski, jak i warszawski. Niedawno zostaliśmy głównym sponsorem Akademii Koszykówki Legii Warszawa.
Jak z perspektywy wiceprezesa Profbudu ocenia Pan położenie dewelopera w obecnym stanie prawnym? Czy są jakieś bariery, które należałoby znieść?

Nie odkryję Ameryki mówiąc, że z korzyścią dla wszystkich stron byłoby, gdyby Warszawa została pokryta miejscowymi planami zagospodarowania przestrzennego. Z punktu widzenia zarówno samorządu jak i biznesu przydałaby się też większa transparentność. Najważniejsze jest to, aby były jasno określone zasady gry, które nie zmieniają się w trakcie realizacji. Stabilność jest tu kluczem do sukcesu.

Jakie są plany Profbudu na przyszłość? Czy kolejne projekty standardem będą nawiązywać do Awangardy?

Obecnie rozpoczęliśmy drugi etap Osiedla Stella na Bemowie. Niebawem będziemy realizowali nowe inwestycje na Gocławiu. Wkrótce rozpoczynamy również aktywność na jednym z rynków poza Warszawą. Co do Awangardy, dążymy aby była wzorcowym osiedlem, na którym pojawią się również serwisy premium np. usługa dedykowanego concierge, która będzie służyła do komunikacji przyszłymi lokalami w okolicy, celem zamówienia stolika w restauracji czy zlecenia odbioru prania.

Czy chce Pan przekazać naszym czytelnikom jakąś złotą myśl na koniec rozmowy?

Chciałbym zaprosić wszystkich do obejrzenia naszego flagowego projektu Awangarda, bo tak naprawdę to miejsce trzeba poczuć. Jeśli ktoś chociaż raz odwiedzi okolicę Fortu Bema, przepłynie rowerem wodnym lub kajakiem po fosie – poczuje i zrozumie całą ideę Awangardy.

Artykuł powstał we współpracy z firmą Profbud.

POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...