Zuckerberg nie wytrzymał. Chce ujawniać kto i ile płaci za reklamy na jego portalu

Zuckerberg zapowiada duże zmiany
Zuckerberg zapowiada duże zmiany Fot. Brian Solls / http://bit.ly/1T5Zv1J / CC BY 2.0
Po wyborach prezydenckich w USA na Facebook spadła fala krytyki. Portal Marka Zuckerberga oskarżany był o to, że za jego pomocą powiązane z Rosją podmioty dostarczyły użytkownikom sponsorowanych treści, których celem było wywieranie wpływu politycznego. Amerykanie wprowadzają właśnie zmiany, które mają uniemożliwić takie praktyki w przyszłości.

3 tys. spotów za przeszło 100 tys. dolarów miało zostać wyemitowanych przez proklemlowskie grupy przed wyborami w USA. Cel był jasny – poprzez szerzenie tzw. fake newsów, Rosjanie chcieli wpłynąć na opinię publiczną w Stanach Zjednoczonych. Mark Zuckebrerg zapowiedział, że trzeba z tym zrobić porządek już we wrześniu 2017 roku. I właśnie przeszedł od słów do czynów.



– Ludzie powinni być w stanie powiedzieć, kto jest reklamodawcą i jakie reklamy zamieszcza, szczególnie jeśli chodzi o reklamy polityczne – napisał wiceprezes FB ds. reklamy Rob Goldman na oficjalnym blogu Facebooka.

W związku z tym wszystkie podmioty zamieszczające sponsorowane, będą musiały potwierdzić swoją tożsamość i miejsce działalności oraz wskazać źródło finansowania kampanii. Co więcej, w przypadku treści politycznych, użytkownicy będą mieli możliwość wglądu we wszystkie reklamy związane z wyborami do Kongresu, które zostały opublikowane przez daną stronę na Facebooku, Messengerze i Instagramie do 4 lat wstecz. Czytelnicy będą mogli również sprawdzić ich koszt, liczbę wyświetleń i dane demograficzne odbiorców. To wszystko będzie możliwe nawet w przypadku, gdy sami nie będą docelowymi odbiorcami danej reklamy.

Testy tego rozwiązania zaczną się jeszcze w tym roku w Kanadzie. Przed wyborami do amerykańskiego Kongresu Zuckebrerg chce jednak rozszerzyć jego działanie na USA i kolejne kraje.

źródło: Facebook
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...