Ma na swoim koncie 1000 rozmów rekrutacyjnych. Teraz wyjawił jedną rzecz, która najbardziej irytuje go u kandydatów

Rekruterzy od czasu do czasu ujawniają tajniki swoich wyborów (zdjęcie poglądowe)
Rekruterzy od czasu do czasu ujawniają tajniki swoich wyborów (zdjęcie poglądowe) 123rf.com/Alexander Kirch/zdjęcie seryjne
Źle rozegrana rozmowa kwalifikacyjna już nie raz pogrzebała nawet najlepiej zapowiadających się kandydatów. Kwalifikacje to jedno, ale w świecie nastawionym na umiejętność autoprezentacji często tracą one w obliczu niezręcznie wygłoszonego monologu na temat swoich umiejętności. Tym bardziej bezcenna wydaje się uwaga, którą wygłosił Max Brown, były rekruter Tesla Motors.

Mężczyzna chwali się, że na swoim koncie ma ponad tysiąc rozmów kwalifikacyjnych. W artykule napisanym dla „The Fast Company” opowiada, jakiego rodzaju odpowiedzi najbardziej go irytują.



Brown przyznaje, że jednym z częściej padających pytań jest: „Opowiedz mi o swoim najbardziej znaczącym osiągnięciu, takim z którego jesteś najbardziej dumny”. Brzmi znajomo, prawda? Zdaniem rekrutera, większość przepytywanych popełnia w tym momencie podstawowy błąd. Zaczynają bowiem przytaczać największe, najbardziej spektakularne projekty, w których brali udział.

A na tym pytanie się przecież nie kończy. Rekruter traktuje je jako wstęp do dalszej rozmowy i zadaje pytania dodatkowe. Wtedy kandydaci zaczynają plątać się w zeznaniach, sprawiając wrażenie, że próbują przypisać sobie zasługi innych.

Jak powinniśmy więc odpowiedzieć? Zamiast skupiać się na dobrze brzmiących ogólnikach, należy opowiedzieć o projekcie, w którym rzeczywiście mieliśmy okazję się wykazać. Nawet jeżeli jego końcowy efekt nie był szczególnie imponujący.

– Może ci się zdawać, że nudzisz rekrutera historiami dotyczącymi małych projektów, nad którymi pracowałeś. Ale jeśli to sposób, który pozwoli ci wyczerpująco opisać swoje możliwości, wykorzystaj go – radzi Brown.

źródło: The Fast Company
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...