Wydawało się, że są rzeczy, których nie da się kupić. Warszawianki uruchomiły nietypowy biznes, który temu przeczy

Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Gazeta
Sylwia Kalinowska i Magdalena Fiałkowska założyły w stolicy „salon profesjonalnego przytulania”. Idea nie jest nowa, została przeniesiona na nasz rodzimy rynek z USA i Wielkiej Brytanii.

Sesje trwają od 30 minut do kilku godzin, odbywają się w relaksującej atmosferze, ale przytulanie ma charakter platoniczny i jest pozbawione podtekstu erotycznego. Klienci, jak i personel są cały czas w ubraniach.

– Robimy wszystko, aby dać klientom poczucie bezpieczeństwa i akceptacji. – Przed sesją rozmawiamy, rozwiewamy wątpliwości, cierpliwie tłumaczymy, na czym polega nasza usługa. Dostosowujemy sesję do potrzeb osób, które nas odwiedzają, zależy nam, żeby czuły się tu po prostu dobrze – mówi Sylwia Kalinowska, jedna z założycielek Przytulanie.pl.



Jaki, poza czysto biznesowym, jest cel przedsięwzięcia? Chodzi o to, by na spotkaniach zaistniała możliwość zaspokojenie potrzeby bliskości, akceptacji i dotyku z drugim człowiekiem. Jest to o tyle ważne, że podczas przytulania organizm wytwarza oksytocynę, która działa relaksująco, obniża poziom napięcia i lęku. Ponadto, dzięki przytulaniu poprawia się nasz system nerwowy i odpornościowy, pozytywnie wpływa ono też na pracę serca i ciśnienie krwi.

30-minutowa sesja przytulania kosztuje 49 zł, a godzinna 79 zł. Osoby, którym brakuje dotyku, mogą także wykupić sobie całe pakiety. Najdroższy pakiet (10 sesji po 60 min.) wynosi 699 zł.

źródło: dlahandlu.pl
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...