Rafał Brzoska pokazuje ludzką twarz. Sprzedaje kalendarz z pracownicami InPostu

Do sprzedaży trafił kalendarz "Dziewczyny InPost 2018"
Do sprzedaży trafił kalendarz "Dziewczyny InPost 2018" Fot. zrzut ekranu z youtube.com/watch?v=jKkSdG3CTS8&feature=share
W tym roku Rafał Brzoska, założyciel firmy InPost, został zaproszony na imprezę European Start-up Days, gdzie miał wziąć udział w sesji „Potknę się, ale wstanę. Sukces mnie nie oślepi”. Zrezygnował, bo internauci mocno go skrytykowali. Teraz postanowił się zrehabilitować.

Rafał Brzoska nie ma w ostatnich miesiącach, a nawet latach dobrego PR. Szereg zarzutów wobec Brzoski wystosowała m.in. „Akcja Demokracja”, zarzucając mu odpowiedzialność za sytuację, w której znalazło się tysiąc pracowników i pracownic.



Teraz zaś szef InPost stara się pokazać ludzką twarz. Wymyślił akcję charytatywną, która ma pomóc kobietom. Tą zagrywką chce poprawić wizerunek swój i całej firmy. Na czym polega chwyt Brzoski? Pracownice jego przedsiębiorstwa wzięły udział w sesji zdjęciowej do kalendarza. Jego cena wynosi 50 zł. Pieniądze ze sprzedaży zostaną przeznaczone na pomoc przedsiębiorczym kobietom, które mają pomysł na biznes i chcą rozwijać karierę zawodową.
– Kalendarz „Dziewczyny InPost 2018” to pomysł, który zrodził się podczas ostatniej wigilii pracowniczej InPostu. Odważne kobiety, z różnych części naszej organizacji, wcieliły się w modelki, tworząc projekt, który jest uosobieniem firmy, w której pracują. Dodatkowo, dochód ze sprzedaży tego kalendarza będzie wspierał organizacje charytatywne właśnie wspierające kobiety – mówi Brzoska. I dodaje: – Jako prezes zarządu jestem przepełniony dumą, że takie kobiety pracują w naszej firmie - podsumowuje.

– Przy realizacji naszego kalendarza „dziewczyny InPostu” chcieliśmy pokazać siłę kobiecą, ale jednocześnie zaakcentować, że InPost to firma dynamiczna, nowoczesna, otwarta na innowacje i na ludzi – dodaje z kolei Anna Wiertel, dyrektor marketingu.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...