Najpopularniejszy system komputerowy ma już 32 lata. Oto jego burzliwa historia, wywołał wojnę między Jobsem a Gatesem

Steve Jobs i Bill Gates poróżnili się za sprawą pierwszego Windowsa w latach 80.
Steve Jobs i Bill Gates poróżnili się za sprawą pierwszego Windowsa w latach 80. Fot. Flickr
Kalendarz, kalkulator, edytor tekstu i Paint. Tyle wystarczyło, by pierwszy Windows z 1985 r. stał się liderem rynku. O wiele ciekawsza jest jednak burzliwa historia jego powstania.

Pierwszy Windows nie działał jako samodzielny system operacyjny. Był wyłącznie graficzną nakładką na MS DOS. Takie rozwiązanie nie narodziło się jednak w głowie Billa Gates'a, bo zaproponował je Steve Jobs. Założyciel Apple zresztą sam podebrał pomysł firmie Xerox.

Jobs był przekonany, że graficzny interfejs użytkownika jest tym, czego potrzebują komputery. Jobs nie miał jednak zbyt dużego pojęcia o programowaniu. Dlatego nawiązał współpracę z Billem Gatesem, który jako programista rozwijał swoją firmę Microsoft. I choć Gates nie był początkowo przekonany do graficznego interfejsu, z czasem zmienił zdanie, przypomina serwis WP Tech.

Pierwszy Windows
W 1983 r., kiedy Microsoft współpracował z Apple, Gates rozpoczął tworzenie dla swojej firmy Interface Managera – później przemianowanego na Windowsa – a więc graficznej nakładki na DOS-a. Jobs wpadł w furię i oskarżył go o kradzież.

Wszystko nie było jednak proste. Apple, chcąc sprzedać pierwszego Mackintosha, musiało dostarczyć do niego oprogramowanie przygotowywane przez Microsoft. Zerwanie współpracy oznaczałoby wielką przegraną Apple'a.

Firma Jobsa zgodziła się więc, by odsprzedać Microsoftowi część praw patentowych, dotyczących okienkowego interfejsu graficznego. Tak świat ujrzał Windowsa, który wraz z kolejnymi wersjami coraz bardziej zagarniał rynek.

Przy okazji 32-lecia Windowsa, przypomnijmy jeszcze, że z systemu zniknie tak lubiany Paint.
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Piotr BuckiPiotr Bucki

Podczas ostatniej konferencji Kurs na HR w Gdańsku, Marcin Grzegory z Invest in Pomerania, zadał widowni pytanie, „Kto z Państwa wie coś na temat projektu Invest in Pomerania”. Potem dodał, „Pytam, bo wiem, że nie ma nic gorszego niż opowiadania o rzeczach, które ludzie znają i kojarzą”. Miał rację.

Łukasz DudkoŁukasz Dudko

Odpowiedzi na to pytanie jest tyle, że wystarczyłoby pewnie na grubą książkę, ale skupmy się na dwóch kluczowych błędach: słabej analizie konkurencji oraz nieprzygotowaniu produktu i zespołu. Bez tego ekspansja na rynki zagraniczne nie ma szans.

Bartłomiej DąbkowskiBartłomiej Dąbkowski

Walter Isaacson, w podsumowaniu biografii Leonardo da Vinci, podsuwa nam sporą listę wniosków wynikających z działalności artysty, które można wykorzystać do rozwijania swojej kreatywności.