Niezwykła łaskawość strażników z Krakowa. Za trucie sąsiadów dostał 5 razy mniejszy mandat, niż Owsiak za przekleństwo

Krakowska straż miejska wystawiła mandat mężczyźnie za palenie w piecu meblami na śmiesznie niską sumę.
Krakowska straż miejska wystawiła mandat mężczyźnie za palenie w piecu meblami na śmiesznie niską sumę. Foto: Robert Robaszewski / Agencja Gazeta
Systematycznie pogarsza się jakość powietrza w polskich miastach, władze wydają ostrzeżenia, by unikać spacerów. Tymczasem krakowska straż miejska wystawiła mandat mężczyźnie za palenie w piecu meblami na śmiesznie niską sumę.

Kilka dni temu strażników zaalarmowali mieszkańcy jednej z ulic w Krakowie. Informowali, że nad jednym z budynków przy Radzikowskiego unosi się gęsty, czarny dym. Gdy patrol dotarł na miejsce, okazało się, że pewien mężczyzna pali w piecu starymi sklejkami, lakierowanym drewnem i innymi częściami mebli. To wyjątkowo groźne dla zdrowia, bowiem podczas tego procesu wydziela się mnóstwo rakotwórczych substancji.



Strażnicy mogli wystawić mężczyźnie mandat w wysokości do 500 złotych, albo skierować sprawę do sądu. „Z uwagi na okoliczności” – jak twierdzi Marek Anioł, rzecznik krakowskiej straży, ograniczyli się do nałożenia mandatu w wysokości 100 złotych.

Tymczasem kilka miesięcy wcześniej sąd ukarał innego krakowianina grzywną w wysokości 5 000 złotych (plus 550 zł kosztów postępowania), za dokładnie takie samo wykroczenie. Palił w piecu płytami meblowymi.

Kraków na wszelkie sposoby usiłuje walczyć ze smogiem. Tej zimy nad miastem będą latać drony badające dym z kominów. Mają pracować nocą, gdy straż miejska nie ma możliwości badania tego, czym palą w piecach mieszkańcy. Strażnicy dostaną wyniki pomiarów rano i od razu będą mogli ruszyć do osób trujących swoich sąsiadów, by pobrać popiół do badań.

źródło: Krakow.pl
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...