To najbardziej tajemnicza firma w Polsce. Nad Wisłą nie ma mocnych na wydawnictwo z Częstochowy, to król krzyżówek

Krzyżóki w Polsce trzymają się mocno - dostaniemy je w każdym kiosku
Krzyżóki w Polsce trzymają się mocno - dostaniemy je w każdym kiosku Foto: Tomasz Wiech / Agencja Gazeta
To jedno z największych i najbardziej tajemniczych polskich wydawnictw. Istnieje od 30 lat i ciągle bije rekordy sprzedaży. Technopol jest największym w Polsce wydawcą krzyżówek. Rozwiązywała je twoja babcia, ciocie i wujkowie, pewnie sam również kilka razy sięgnąłeś po wydawnictwa z Częstochowy.

Co ciekawe, w dobie internetu pisma z krzyżówkami mogą się wydawać kompletnym nieporozumieniem. Rzeczywistość jest zgoła inna.



– Najchętniej kupowanymi wydawnictwami podczas tegorocznych wakacji były czasopisma dla pań, ale tuż za nimi uplasowały się krzyżówki. Okazuje się, że nie brakuje miłośników jolek, swatek, ukośników, panoramicznych i szarad. Co ciekawe, z analiz prowadzonych w sieci naszych saloników prasowych, wynika, że po krzyżówki chętnie sięgają nie tylko najstarsi klienci, ale także coraz większa grupa młodszych. Wygląda na to, że ten rodzaj rozrywki umysłowej przeżywa swój renesans – mówi Dariusz Materek, rzecznik prasowy Kolportera.
Pierwszy tytuł „Krzyżówka z Hasłem", ukazał się jeszcze za zgodą i pod czujnym okiem Urzędu Kontroli Publikacji i Widowisk. Kiedyś miał objętość zaledwie 16 stron, dziś ma o prawie 100 więcej. „Krzyżówka z Hasłem” zawierała niebanalne hasła oraz oryginalne graficznie kształty diagramów, autorem zadań był redaktor Jerzy Haller, układający krzyżówki do wielu gazet i czasopism jeszcze przed wojną.

Kolejny tytuł kusił grubą kasą – "Mini Krzyżówka" była wydawana w formie kartki pocztowej, co miesiąc z wizerunkiem innego banknotu i nagrodami w tej walucie. Jej nakład sięgał – uwaga – 400 tysięcy sztuk.

Prawdziwy sukces przyniosły Technopolowi krzyżówki z serii „Panoramicznych”. Różnią się liczbą krzyżówek w środku – od 100 do potężnej liczby 2000. Jakiś czas temu doszły do nich jolki, sudoku, szyfrokrzyżówki i wykreślanki.

Co ciekawe krzyżówki nie są wymysłem czasów starożytnych. Zaczęły one powstawać w roku 1913 w Stanach Zjednoczonych. Już kilka lat później pisma z krzyżówkami miały w USA milionowe nakłady. Do Polski dotarły w 1925 roku, pierwsza została opublikowana w „Kurierze Warszawskim”.
Technopol przez wiele lat musiał walczyć o swoje prawa w sądach. Konkurencyjne wydawnictwa podgryzały jego pozycję. A to wygasła ochrona patentowa nazwy, a to ktoś wystąpił o rejestrację podobnych tytułów. Technopol został nawet kiedyś pozwany za używanie kolorowych ramek wokół krzyżówek, które opatentowało inne wydawnictwo – mimo, że firma z Częstochowy robiła to jako pierwsza.

Tajemnice Technopolu
Wydawnictwo nie zdradza wielu informacji o sobie. Nakład? Znają go tylko reklamodawcy, a jest ich stosunkowo niewielu. Przychody? Wie o nich kierownictwo firmy i urząd skarbowy. Wielu rewelacji nie przynosi strona internetowa firmy, wyglądająca tak, jakby zrobiono ją 15 lat temu. I nie będzie wielkiej przesady w stwierdzeniu, że tak faktycznie było.

Do dziś przetrwał – mało współczesny zdawałoby się – pomysł z umieszczaniem zdjęć ładnych dziewcząt na okładkach. Okazało się, że w dobie feminizacji wiele czytelniczek chciałoby zaistnieć na okładce pisma, nawet jeśli jest to wydawnictwo z krzyżówkami.

A to dość proste: wystarczy wysłać swoje zdjęcie i oświadczenie o możliwości jego publikacji, odpowiedni formularz znajduje się na stronie Technopolu. Z puli zdjęć zarejestrowani użytkownicy wybierają swoją faworytkę, a jej zdjęcie ląduje na okładce.

Dziś częstochowska firma wydaje 28 miesięczników, redagowanych przez 141 najlepszych autorów krzyżówek. Od kilkunastu lat jest niekwestionowanym liderem prasy szaradziarskiej w Polsce. Według badań Millward Brown prawie dwie trzecie miłośników krzyżówek sięga po wydawnictwa z Częstochowy.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...