Biznes bije się o informatyków i nic dziwnego: odejście dobrego programisty może zrujnować firmę

Koszty odejścia programisty mogą sięgnąć 100 tysięcy złotych; w przypadku całego zespołu mogą pójść w miliony.
Koszty odejścia programisty mogą sięgnąć 100 tysięcy złotych; w przypadku całego zespołu mogą pójść w miliony. Fot. 123rf.com
Przy szacowanym na 50 tysięcy specjalistów niedoborze informatyków na rynku pracy, toczy się zacięta walka o pozyskanie – i zatrzymanie – ekspertów z tej dziedziny. Trudno się dziwić, z raportu firmy iniJOB.com wynika, że branża IT ma przed sobą co najmniej kilka lat nieustannych wzrostów – ale przypływ uniesie tylko te łodzie, w których siedzieć będą sprawni specjaliści. Kto wypuści takiego z rąk straci co najmniej... 100 tysięcy złotych.

Eksperci iniJOB.com nie mają większych wątpliwości. – Właściciel firmy w wyniku dobrowolnego odejścia pracownika traci od 50 do 100 proc. jego rocznego wynagrodzenia, w zależności od tego czy jest to pracownik niższego szczebla, czy ekspert – twierdzi Konrad Dębkowski, ekspert w dziedzinie zarządzania doświadczeniem pracownika.



Rotacja w przeciętnym przedsiębiorstwie, jak podkreślają autorzy analizy, sięga 10,8 proc., w branży IT – 8,8 proc. – Teraz wyobraźmy sobie firmę informatyczną, zatrudniającą stu pracowników, w której wskaźnik dobrowolnego odejścia pracowników wynosi 16 proc. (czyli w ciągu roku z firmy odchodzi 16 osób) – czytamy w analizie. W pierwszym z wariantów, 8,8-procentowym (kiedy z firmy odchodzi 9 osób) straty dla firmy sięgają od 486 do 972 tysięcy złotych; w 16-procentowym – od 864 tys. do 1,728 mln złotych. To w przypadku, jeżeli pensja programisty wynosi 9 tys. zł brutto, bo też eksperci wiążą wysokość zarobków z rozmiarami strat w firmie.

Jeszcze straszniej robi się, gdy uciekają z firmy pracownicy zarabiający 11 tys. zł brutto miesięcznie. Wtedy odejście 9 osób oznacza dorzucenie do kosztów od 594 tys. do 1,188 mln zł, a odejście 16 osób – od 924 tys. do 2,112 mln zł kosztów.

Próba uniknięcia strat tego typu to niezła łamigłówka. – Podwyżki czy dodatkowe benefity to tak naprawdę pojedyncze, stosowane często niezależnie od siebie narzędzia, które już nie wystarczają, by zatrzymać pracownika. Szczególnie w branży IT. To, czego oczekują np. programiści, to możliwość ciągłego uczenia się i rozwijania swoich umiejętności. Może się to wydawać dziwne, ale część specjalistów IT jest wręcz gotowa pracować za niższe wynagrodzenie, aby mieć możliwość uczestniczenia w innowacyjnych projektach, dzięki którym ich wartość na rynku pracy jeszcze bardziej wzrośnie – kwituje Dębkowski. Autorzy analizy zalecają więc, by firmy regularnie sprawdzały, jakie są priorytety ich pracowników. To właśnie dzięki takim sondażom i umożliwiającym je narzędziom możliwe byłoby uniknięcie strat, jakie wiążą się z rezygnacją profesjonalistów.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...