Klątwa 1 stycznia 1970 roku ciągle atakuje nasze urządzenia. Wyjaśniamy, skąd wzięła się ta przeklęta data

Do dziś wielu osobom zdarza się dostać maila, którego nie widać w skrzynce odbiorczej, jeśli maile są posortowane według daty otrzymania.
Do dziś wielu osobom zdarza się dostać maila, którego nie widać w skrzynce odbiorczej, jeśli maile są posortowane według daty otrzymania. Foto: Tomasz Stańczak / Agencja Gazeta
Pewna gdańszczanka doładowała sobie kartę miejską w biletomacie. Niestety dostała mandat, bo system przedłużył jej bilet na miesiąc. Sęk w tym, że tym miesiącem był styczeń 1970 roku. Tymczasem kalendarz nieubłaganie pokazywał listopad 2017 roku. Takich błędów maszyn ciągle zdarza się mnóstwo. Skąd wzięła się klątwa tej właśnie daty?

Mandat pani Elżbiety został w końcu anulowany. Ale nie był to jedyny taki przypadek w Trójmieście. Rok wcześniej inne biletomaty na Pomorzu także cofały nas do 1970 roku.

Klątwa dopadła także bardziej zaawansowane urządzenia – iPhone’y. Jeszcze niedawno wpisanie w system daty 1 stycznia 1970 roku jako obowiązującej nokautowało smartfona. Niektóre same odwieszały się po kilku godzinach, inne lądowały w serwisie.

Do dziś wielu osobom zdarza się dostać maila, którego nie widać w skrzynce odbiorczej, jeśli wiadomości są posortowane według daty otrzymania. Cóż, najczęściej tajemniczy mail znajduje się na samym początku, z datą wysłania… tak, zgadliście – 1 stycznia 1970 roku.

Przyczyna jest banalna. Otóż wiele lat temu twórcy jednego z pierwszych systemów operacyjnych, za pierwotną datę, swoisty początek ery komputerów uznali właśnie początek 1970 roku. I nie ma w tym nic złego. To tzw. czas uniksowy, w którym maszyny liczą liczbę sekund od początku 1970 roku. W systemie operacyjnym Unix i pochodnych czas jest przedstawiany jako 32-bitowa liczba sekund, które upłynęły od 1 stycznia 1970.

Na przykład według systemów opartych na Uniksie data 1 grudnia 2017 roku (w samo południe) wygląda tak: 1512129600. To dokładna liczba sekund, które minęły od początku roku 1970. Nie wierzycie? Podzielcie tę liczbę przez 60, ponownie przez 60, potem przez 24 a następnie przez 365. Wyszło prawie 48 – tyle dokładnie lat minęło od początku czasu uniksowego.

Do tej pory wiele systemów 32-bitowych jest opartych na Uniksie bądź jego pochodnych, więc resetowane urządzenia bardzo często przyjmują datę 1 stycznia 1970 r. za aktualny czas. Stąd biorą się te wszystkie błędy.

Obecnie coraz więcej urządzeń jest opartych na systemach 64-bitowych. A problem czasu uniksowego może nas najbardziej dotknąć 19 stycznia 2038 o godz. 03:14:07. Wtedy ten czas po prostu się skończy. A wraz z nim do przeszłości przejdzie cała 32-bitowa era.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...