Pokerzyści nie mogli się pogodzić, że przegrali z komputerem. Odkryli przyczynę porażki i nieźle się zdziwili

Jeszcze do niedawna poker był grą tylko dla ludzi – bez problemu wygrywali z komputerami.
Jeszcze do niedawna poker był grą tylko dla ludzi – bez problemu wygrywali z komputerami. Foto: Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta
Zawodowi pokerzyści ciągle szukają przyczyn bolesnej porażki, jaką kilka miesięcy temu zadał im komputer – a ściślej mówiąc, sztuczna inteligencja w postaci programu Libratus. Tym samym padł ostatni bastion humanizmu w tradycyjnych grach. Jak to możliwe? To proste: komputer nauczył się blefować.

Jeszcze do niedawna poker był grą tylko dla ludzi – bez problemu wygrywali z komputerami. Aby rozegrać wszystkie możliwe sytuacje w pokerze człowiek potrzebowałby 10 miliardów lat. Ale i poker, gra niesamowicie skomplikowana, w której można napotkać miliardy różnych scenariuszy i warstw oszustwa, padła łupem sztucznej inteligencji. Wcześniej to samo stało się z szachami a nawet grą go.



W tym roku czterech najlepszych graczy na świecie zostało dosłownie rozłożonych na łopatki przez program Libratus. Dlaczego komputer wygrał? Po dłuższych analizach naukowcy i gracze w pokera zdołali ustalić kluczowe punkty, dzięki którym Libratus z łatwością pokonał najlepszych pokerzystów na świecie.

Po pierwsze sztuczna inteligencja się nie męczy. Czas i warunki gry się jej nie imają, zawsze precyzyjnie analizuje wszystkie możliwości. Nie ma też emocji, nie ulega ułudom, nie bywa przygnębiona czy rozczarowana.

Po drugie – Libratus nie czuje i nie rozumie wartości pieniędzy. Gracz może mieć opory przed grą o sumy, które przyprawiają o zawrót głowy. Sztuczna inteligencja nie będzie miała takich rozterek.

Co więcej – ona nie boi się ryzykować. Badacze odkryli, że Libratus mając do wyboru 10 proc. szans na wygranie 20 tys. dolarów i 90 proc. szans na przegraną (lub wzięcie ze stołu gwarantowanych 1999 dolarów) zawsze wybierał ryzyko i dalszą grę.

Podczas analiz gry okazało się również, że Libratus sam nauczył się obserwacji graczy i zidentyfikował schematy, jakimi się posługują. Na dodatek obserwuje ludzi lepiej, niż oni sami. Co więcej – 1 na 20 graczy, którzy konkurowali ze sztuczną inteligencją, twierdził, że przez tę rozgrywkę stał się lepszym pokerzystą.

Najciekawsze jest jednak to, że Libratus nie był uczony gry przez ludzi. Program dostał do analizy bardzo dużą liczbę rozgrywek i sam rozszyfrował metody na wygrywanie. Okazał się lepszy, niż inne maszyny, których oprogramowanie tworzą ludzie.

Komputer, na którym pracuje Libratus jest 30 000 razy szybszy, niż typowa maszyna. Ma 274 terabajty RAM-u i kosztowała 9,65 mln dolarów.

źródło: Entrepreneur.com
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...