Korzysta z niego co 7 przedsiębiorca. Dzięki niemu niejeden mały i średni biznes przetrwał posuchę

Małe i średnie przedsiębiorstwa coraz częściej sięgają po faktoring. O tym, czym jest faktoring cichy z regresem tłumaczy fintech Finiata
Małe i średnie przedsiębiorstwa coraz częściej sięgają po faktoring. O tym, czym jest faktoring cichy z regresem tłumaczy fintech Finiata 123rf.com
Siła napędowa rodzimej gospodarki? Tak się akurat składa, że na dobrobyt polskiego społeczeństwa pracują przede wszystkim małe i średnie przedsiębiorstwa. Sęk w tym, że ten filar naszego ekonomicznego rozwoju szczególnie źle znosi niemiłe ''niespodzianki'', których jak wiadomo w biznesie nigdy nie brakuje. Ostatnią deską ratunku stają się dla niego wówczas rozmaite instrumenty finansowe. Wśród tych narzędzi coraz większym wzięciem cieszy się faktoring – usługa polegająca na opłacaniu przez zewnętrzną firmę faktur.

Takie wnioski płyną z lektury najnowszej 14. edycji Barometru EFL. Jak wynika z przeprowadzonego w listopadzie badania, już ponad 14 proc. przedsiębiorców z sektora MŚP kieruje swoje kroki do faktorów (firm faktoringowych takich jak np. Finiata, która na polskim rynku działa od czerwca 2017 roku), gdy przychodzi im zderzyć się z problemem natury finansowej. Ten wynik to najwyższy odczyt ''barometru'', licząc od dnia, gdy pierwszy przygotowany w ramach tych badań raport ujrzał światło dzienne.

Dlatego można zaryzykować stwierdzenie, że faktoring, obok kredytu bankowego, powoli staje się jednym z podstawowych sposobów pozyskiwania wsparcia finansowego dla działalności prowadzonej przez małe i średnie przedsiębiorstwa. Rosnącą rolę faktoringu potwierdza porównanie z analogicznymi wynikami z lat ubiegłych. W IV kw. 2015 po ten instrument sięgało 4,3 proc. przedsiębiorców, w IV kw. 2016 z tego narzędzia korzystało 6,4 proc. Obecnie co siódmy przedsiębiorca przyznaje, że chętnie puka do drzwi fintechów oferujących tego rodzaju usługę.
Najwięcej umów z firmami faktoringowymi podpisują właściciele średnich biznesów, czyli takich, które zatrudniają od 50 do 249 osób. Na finansowanie działalności w ten sposób decyduje się 22,5 proc. przedsiębiorstw o takiej strukturze zatrudnienia. W przypadku małych firm, w których liczba zatrudnionych zamyka się w przedziale 10-49, odsetek ten wynosi 15 proc. Natomiast wśród mikrofirm (1-9 pracowników) 9 proc. ankietowanych zdradza, że posiłkuje się świadczonymi przez faktorów usługami.

Skąd ta rosnąca popularność faktoringu? Nie od dziś wiadomo, że największą bolączkę przedstawicieli sektora MŚP stanowi problem nieterminowo opłacanych przez klientów faktur. Takie zatory w płatnościach skutkują brakiem płynności finansowej, a ta często okazuje się zabójcza właśnie dla najmniejszych przedsiębiorców, którym trudno przetrwać okresy ''posuchy''. W związku z tym obietnica błyskawicznego otrzymania pieniędzy za sprzedany produkt czy zrealizowaną usługę, a takową składają firmy faktoringowe, trafia na bardzo podatny grunt.


– Każda firma lubi szybko płacone faktury. Można z nich uregulować VAT, podatek dochodowy, wypłacić pensje pracownikom, uregulować płatności dostawcom, a także korzystać z wypracowanych pieniędzy we własnym zakresie jako właściciel. Dzięki usłudze faktoringu polscy przedsiębiorcy mogą przestać zamartwiać się o brak płynności i nieopłacone faktury, a co za tym idzie skupić się na rozwoju firmy, sprzedaży produktów i obsłudze klientów – tłumaczył w rozmowie z naszym serwisem Greg Micyk, CEO Finiata Polska, która na rynku ma do zaoferowania usługę mikrofaktoringu cichego z regresem.

Mikro, bo oferta została skrojona pod potrzeby małych i średnich przedsiębiorców, a także freelancerów i osób prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą (brak typowych dla faktoringu bankowego barier takich jak wysoka cena czy wymóg prowadzenia działalności gospodarczej przynajmniej przez rok). Cichy, bo nie wymaga zgody kontrahenta firmy (o fakcie finansowania faktury wie tylko faktorant, czyli przedsiębiorca, i faktor, czyli w tym przypadku Finiata). Z regresem, co oznacza, że osoba podpisująca umowę z firmą faktoringową ma określony czas na spłatę zobowiązania wobec niej (w Finacie można go przedłużyć do 120 dni).
Finiata, jak przystało na firmę świadczącą usługi finansowe w nowoczesnym wydaniu, stawia na pełną cyfryzację w kontakcie z klientami. Wykup nieprzeterminowanych faktur w zamian za niewielki procent ich wartości przebiega w całości online – wszystkie etapy, czyli zawarcie umowy z faktorem, przelanie kwoty na konto przedsiębiorcy i późniejszy zwrot odzyskanych od kontrahenta pieniędzy, odbywają się za pośrednictwem internetu.

Trzeba przyznać, że Finiata i inne podmioty działające w tej samej co ona branży mają o kogo powalczyć. Najlepiej zilustrują to przytoczone już badania Barometru EFL, które przypominają, że w ciągu trzech kwartałów bieżącego roku firmy faktoringowe zrzeszone w Polskim Związku Faktorów (PZF) sfinansowały wierzytelności opiewające na kwotę 132 mld zł. Czyli o 17,3 proc. więcej niż przed rokiem. Popyt na te usługi będzie więc tylko rósł.

Artykuł powstał we współpracy z firmą Finiata Polska

Trwa ładowanie komentarzy...