Nowy Firefox szybciej ładuje strony, ale wszystko ma swoją cenę. Biznes nie będzie zadowolony

Nowa wersja przeglądarka spowalnia ładowanie skryptów śledzących.
Nowa wersja przeglądarka spowalnia ładowanie skryptów śledzących. Fot. 123rf.com
Firefox 57 spełnia to, co obiecuje: działa szybciej i sprawniej ładuje otwierane przez nas strony. Nie dzieje się tak jedynie za sprawą nowego silnika przeglądarki – szeroko opisywanego Quantum. Jak ujawnił jeden z programistów Mozilli, Honza Bambas, efekt ten osiągnięto, spowalniając ładowanie niektórych zasobów.

„Ofiarą” przyspieszenia przeglądarki padły skrypty, które pozwalają śledzić i analizować aktywność internautów. Gdy strona się pobiera, zasoby te ładują się z opóźnieniem, co pozwala na szybsze załadowanie tego, co użytkownik będzie na stronie oglądać. Chodzi np. o analitykę Google, Hotjar, Yandex, obrazki śledzące i obiekty XHR. Inna sprawa, że w ten sposób widać, która z oglądanych stron została źle napisana: mimo zmian w przeglądarce będzie się ładować w wolnym tempie.

Bywa, że zaglądamy na jakąś stronę na zaledwie kilka sekund, przekonując się, że nie zawiera interesujących nas treści – może to oznaczać, że skrypty śledzące nie zdążą się załadować i nasza wizyta pozostanie nieodnotowana. Nie jest to możliwość bardzo prawdopodobna, ale to już byłby wystarczający powód dla biznesu i branży reklamowej, by za nowym Firefoxem nie przepadać.

Tymczasem jest odwrotnie: na forum portalu Hacker News toczy się dyskusja, w której pojawiają się też głosy poparcia branży reklamowej dla pewnych ograniczeń w stosowaniu skryptów śledzących – sieć aż się od nich dławi. Skądinąd, jak podkreśla portal dobreprogramy.pl, zaawansowany użytkownik może też samodzielnie wpłynąć na opóźnianie ładowania skryptów, poprzez ustawienie odpowiednich parametrów programu.

źródło: dobreprogramy.pl
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...