Naukowcy przepowiadają wielką falę imigracji do Europy. Może potrwać nawet do końca stulecia

Imigranci na granicy Grecji i Macedonii.
Imigranci na granicy Grecji i Macedonii. Fot. 123rf.com
Wstrząsające sceny, jakie rozgrywały się dwa czy trzy lata temu u granic Unii Europejskiej mogą nam zacząć towarzyszyć co roku – twierdzą Anouch Missirian i Wolfram Schenkler z Uniwersytet Columbia. Według nich, fale uciekinierów z Afryki i Azji, są ściśle związane z temperaturami na terytoriach uprawnych w krajach pochodzenia imigrantów. Im goręcej, tym więcej uciekinierów. A wszystko wskazuje na to, że będzie jeszcze bardziej gorąco.

Idealna temperatura dla rolnictwa to „średnioroczne” 20 stopni w skali Celsjusza. Im bardziej średnia zaczyna się odchylać od tego progu, tym więcej ludzi decyduje się porzucić swoje domy i ruszyć w drogę – jak się przekonaliśmy w poprzednich latach, najczęściej w stronę Europy. Badacze z Columbia University przeanalizowali relacje między danymi o imigracji w latach 2000-2014, a amplitudami temperatur w regionach rolniczych w krajach pochodzenia przybyszy. I uważają, że związek między nimi nie jest przypadkowy.

Missirian i Schenkler, w artykule opublikowanym na łamach magazynu "Science", odnotowali przede wszystkim zachodzenie anomalii pogodowych, które nazwali „szokami pogodowymi”. To mogą być uderzenia zarówno mrozów, jak i upałów – w jednym i drugim przypadku efektem było opuszczenie dotychczasowych siedzib i imigracja, aczkolwiek w przypadku susz i upałów przełożenie na migrację było większe.

– Niektóre z tych krajów były zaskakiwane „szokiem gorąca”, inne „szokiem zima”. To miało charakter przypadkowy, upewniliśmy się też, że w grę nie wchodzą inne czynniki (np. polityczne czy społeczne – przyp. red.), więc nie wychwyciliśmy jakiejś korelacji lecz wyraźne powiązanie. Jestem co do tego pewien, biorąc pod uwagę przypadkowość zjawisk pogodowych – zapewnia Schenkler.


Mało tego, naukowcy są w stanie pokusić się o konkretne liczby. Wzrost średniej temperatury o 1,8 stopnia Celsjusza na Ziemi to wzrost liczby wniosków o azyl czy prawo pobytu o 28 proc. Ale jeżeli efekt cieplarniany będzie postępować w takim tempie, w jakim działo się to w ostatnich latach – czyli zacząłby się zbliżać do 4-5 stopni Celsjusza – liczba aplikacji wzrosłaby o 188 procent. Oznacza to 660 tysięcy imigrantów na granicach Unii Europejskiej – co roku, aż do 2100 roku. – Zasadniczo musimy przypuszczać, że odkryta przez nas relacja z lat 2000-2014 będzie trwać niezmiennie przez następne 80 lat – nie pozostawia wątpliwości Schenkler.

źródło: Science, BBC
Trwa ładowanie komentarzy...