Zaczyna się! Nawet 85 procent w dół, doroczny karnawał wyprzedaży można uznać za otwarty

Ubiegłoroczne posezonowe wyprzedaże w Galerii Łódzkiej.
Ubiegłoroczne posezonowe wyprzedaże w Galerii Łódzkiej. Fot. Marcin Stępień / Agencja Gazeta
27 grudnia to początek wielkiego wietrzenia magazynów – zapowiadają media. Na Zachodzie to słynny Boxing Day, który pod względem popularności (i okazji) dalece przebija Czarny Piątek. Ale i Polska chętnie do tej tradycji nawiązuje. 50-procentowe przeceny to standard, „Super Express” dopatrzył się nawet 85-procentowych obniżek.

Kolejki pod najpopularniejszymi na Zachodzie sklepami sieciowymi potrafią ustawiać się już nad ranem, bo to największa w ciągu roku szansa, żeby trafić upragnione towary za wyjątkowo niską cenę – tak na Wyspach i za Atlantykiem celebruje się Boxing Day. Zresztą to szaleństwo nie dziwi o tyle, że rabaty są potężne, a sklepy dzięki temu wypracowują aż 1 procent całorocznych obrotów. Dziennik „Rzeczpospolita” cytuje też badania, z których wynika, że na posezonową wyprzedaż „czai się” co drugi Brytyjczyk.



Ale ten karnawał handlu z łatwością przyjął się też w Polsce. Jak twierdzi dziennik „Super Express”, „17 grudnia z łatwością nabędziemy elementy garderoby przecenione o 50 procent. Niektóre sieci oferują jeszcze większe zniżki, sięgające 85 procent”.

Gazeta pieczołowicie wylicza rekordowe zniżki, m.in. 70 procent w English Home i New Look. Podobnie zrobi z niektórymi modelami butów CCC. Na produkty wyprzedawane za połowę wcześniejszej ceny można też polować w Deichmannie, C&A, Reserved, Zara czy Mango. 50-procentowe rabaty można wyszukiwać na platformach Zalando, Answer i Showroom. Część popularnych sklepów – jak Zara, Bershka czy Stradivarius – ma zamiar przedłużyć dziś o godzinę pracę, żeby zaspokoić zwiększony popyt.

źródło: Rzeczpospolita, Super Express, Silesion.pl
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...