Miliarder Roman Karkosik kontratakuje. "Jestem niewinny i bezpodstawnie pomawiany"

Roman Karkosik twierdzi, że jest niewinny, a ponadto zapowiada wycofanie się z Giełdy Papierów Wartościowych
Roman Karkosik twierdzi, że jest niewinny, a ponadto zapowiada wycofanie się z Giełdy Papierów Wartościowych Fot. Mikołaj Kuras / Agencja Gazeta
Roman Karkosik, znany polski biznesmen, przystępuje do walki o dobre imię. Twierdzi, że jest niewinny. Zapowiada też, że wycofa z warszawskiej giełdy część kontrolowanych przez siebie spółek.

Jak pisaliśmy w INN:Poland, Roman Karkosik, jeden z najbardziej znanych inwestorów na warszawskiej giełdzie, sam ze sobą handlował akcjami swojej spółki – twierdzi prokuratura. Za sztuczne zawyżanie kursu i wprowadzanie w błąd inwestorów grozi mu więzienie. Prokuratura oskarżyła także jego żonę i wspólnika.



Roman Karkosik odpiera zarzuty prokuratury
Prokuratura skierowała właśnie do sądu akt oskarżenia w tej sprawie. Według informacji śledczych Roman Karkosik, Grażyna K. oraz Jakub N. wręcz zdominowali obrót akcjami swojej spółki Krezus S.A. Mieli to robić za pośrednictwem prowadzonych również przez siebie domów maklerskich. Celem było sztuczne zawyżenie akcji spółki.

Ogólna wartość nabywanych przez nich akcji – ponad 3,3 mln sztuk – wynosiła ponad 36 mln zł; 1,5 mln sztuk sprzedanych zostało za ponad 18 mln zł. Z kolei – jak ustaliła prokuratura – łączna wartość transakcji „samemu ze sobą” wyniosła ponad 46,2 mln zł. Ich udział w obrocie akcjami „Krezusa” wyniósł prawie 70 proc.

Jak na takie zarzuty odpowiada Karkosik? – Jestem osobą nie tylko niewinną, ale też bezpodstawnie pomawianą. Wbrew temu, co twierdzi prokuratura, nie dokonywałem transakcji, które mogłyby mieć manipulacyjny charakter – stwierdza biznesmen w rozesłanym do mediów oświadczeniu.

Ponadto inwestor wbija szpilę GPW. Przekonuje, że w ubiegłym roku więcej spółek wycofało się z obrotu na warszawskiej giełdzie, niż na nią weszło.

I w istocie, GPW nie ma się obecnie najlepiej. 2017 r. okazał się gorszy dla polskiej giełdy niż 2008 r., kiedy rozszalał się kryzys finansowy. Statystyka debiutów wskazuje obecnie na 13 nowych przedsiębiorstw, które pojawiły się na GPW w 2017 r. Liczby te dają najgorszy wynik od 2003 r.

– Inwestorzy boją się zawierać transakcje w obawie o ewentualne oskarżenia o manipulację czy inne wykroczenie. Poprzez represyjne działania rośnie ryzyko inwestycyjne. Dlatego też, jako jeden z pierwszych dużych prywatnych inwestorów na warszawskiej giełdzie i orędowników rozwoju polskiego rynku kapitałowego, całkowicie ograniczę swoją działalność inwestycyjną na GPW w 2018 r. i wycofam część spółek, które kontroluję, z obrotu – pisze Roman Karkosik.

Zarzuty wobec Romana Karkosika to jedno. Inną ważną kwestią jest to, czy pompowanie kursów akcji to na polskim parkiecie praktyka nagminna. – W stu procentach zgodziłbym się z taką tezą. Niektóre przykłady takich machinacji były tak jaskrawe, tak czytelne, tak nie pozostawiające żadnych wątpliwości, iż doszło do manipulacji lub wykorzystania informacji poufnych, że nie można jej zaprzeczyć – mówił w rozmowie z INN:Poland Jarosław Dominiak, prezes Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych.

– Niestety, statystyka przypadków, kiedy tego typu działania zostały ukarane, jest mizerna. A to nie świadczy dobrze o polskim wymiarze sprawiedliwości i zachęca tylko kolejnych graczy, kolokwialnie mówiąc: skłonnych chadzać na skróty, by spróbować szczęścia – dodał.

Poniżej publikujemy pełną treść oświadczenia Romana Karkosika:
Roman Krzysztof Karkosik

W nawiązaniu do doniesień o wzniesieniu przez prokuraturę do sądu aktu oskarżenia przeciwko mnie i dwóm osobom w sprawie manipulacji akcjami spółki Krezus w 2012 r. kolejny raz informuje, że jestem osobą nie tylko niewinną ale też bezpodstawnie pomawianą. Wbrew temu co twierdzi prokuratura nie dokonywałem transakcji, które mogłyby mieć manipulacyjny charakter. Ponadto, co potwierdza w opinii biegły sądowy powołany przez prokuraturę pozostali inwestorzy kupujący wówczas akcje tej spółki nie ponieśli strat finansowych i mogli papiery sprzedać z zyskiem jeszcze klika miesięcy po przeprowadzonych przeze mnie transakcjach.

Roman Krzysztof Karkosik

Pragnę zauważyć, że trwa exodus spółek z warszawskiej giełdy. W ubiegłym roku ubyło ich 20 i po raz pierwszy od 2003 r. ich ogólna liczba spadła. W porównaniu z rynkami zagranicznymi niskie są też obroty. Inwestorzy boją się bowiem zawierać transakcje w obawie o ewentualne oskarżenia o manipulację, czy inne wykroczenie. Poprzez represyjne działania rośnie ryzyko inwestycyjne. Dlatego też, jako jeden z pierwszych dużych prywatnych inwestorów na warszawskiej giełdzie i orędowników rozwoju polskiego rynku kapitałowego całkowicie ograniczę swoją działalność inwestycyjną na GPW w 2018r . i wycofam część spółek, które kontroluje z obrotu.

POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...