Oburzająca reklama H&M. Mamy tłumaczenie sieci

"Najfajniejsza małpa w dżungli" - zdaniem krytyków twórcy reklamy musieli mieć świadomość konotacji słowa "małpa" w rasistowskim słowniku.
"Najfajniejsza małpa w dżungli" - zdaniem krytyków twórcy reklamy musieli mieć świadomość konotacji słowa "małpa" w rasistowskim słowniku. Fot. PrntScr/123rf.com
Czarnoskóry chłopiec ubrany w bluzę z napisem „najfajniejsza małpa w dżungli” mógł wydawać się twórcom reklamy niewinnym skojarzeniem z dziecięcymi zabawami. Tyle że z perspektywy klientów okazał się rasistowskim wybrykiem, który może słono kosztować firmę H&M.

Kontrowersyjna bluza szwedzkiej marki była częścią kolekcji ubrań dla dzieci. To, co miało zapewne być wyrazem luzackiej duszy, okazało się strzałem w firmową stopę. „Porąbało was???!!!” – brzmiały najdelikatniejsze z uwag, od jakich zaroiło się w sieci. „Niestosowna”, „ofensywna”, „rasistowska” – tak brzmiały te bardziej cenzuralne wyrazy potępienia.

Dla komentujących nie ma żadnej wątpliwości, że Szwedzi musieli mieć świadomość, że słowo „małpa” w rasistowskim i ksenofobicznym słowniku jest przypisywane osobom afrykańskiego pochodzenia. Użycie go wraz z wizerunkiem czarnoskórego dziecka byłoby zatem wyjątkowo haniebne. – Każda firma powinna zainwestować w szkolenia pracowników, które obejmowałyby kulturalną kompetencję i wrażliwość – kwitowała w oświadczeniu organizacja The King Centre, która nawiązuje do misji Martina Luthera Kinga, czyli obrony praw osób czarnoskórych.

– To zdjęcie zostało już usunięte z kanałów dystrybucji firmy i chcielibyśmy przeprosić każdego, kto poczuł się urażony – odpowiedziała na zarzuty firma. Trochę zbyt późno i zbyt powściągliwie, gdyż klienci zaczynają już wzywać do bojkotu produktów szwedzkiej marki.


Bluza znajdowała się w sprzedaży również w polskim sklepie marki H&M, ale jej zakup już nie jest możliwy. Poprosiliśmy o komentarz w tej sprawie polski oddział H&M. - Jest nam niezwykle przykro, że print na bluzie wzbudził niefortunne skojarzenia, które mogły urazić wiele osób - odpowiedziała Magdalena Domaciuk z H&M. - Zdecydowanie nie mieliśmy takiej intencji. Przykro nam, że w wyniku oczywistego błędu w przestrzeganiu naszych procedur, doszło do produkcji bluzy oraz zrobienia zdjęcia - podkreśliła.

Domaciuk potwierdza, że oferta zniknęła z internetowych sklepów firmy. - Niezwłocznie usunęliśmy zdjęcie z naszych kanałów komunikacji, jak również ubranie z naszej oferty produktowej w sklepach - podkreśla. I zapowiada, że "H&M zobowiązuje się do dokładnego zbadania, co było przyczyną tej sytuacji, aby zapobiec tego rodzaju błędom w przyszłości".

źródło: Polish Express
  • ZOBACZ TAKŻE:
  • H&M
Trwa ładowanie komentarzy...