Polak stworzył bat na wyłudzaczy. Zbieranie pieniędzy na „horom curkę” już nie przejdzie

W ubiegłym roku głośnym echem odbiła się kampania zbiórki pieniędzy na leczenie 2,5-letniego Antosia. Ostatecznie okazało się, że chłopiec nie istnieje. Jakub Sztyler opowiada nam, że na jego platformie takie akcje nie przejdą
W ubiegłym roku głośnym echem odbiła się kampania zbiórki pieniędzy na leczenie 2,5-letniego Antosia. Ostatecznie okazało się, że chłopiec nie istnieje. Jakub Sztyler opowiada nam, że na jego platformie takie akcje nie przejdą mat.pras; siepomaga.pl
Jakub Sztyler stworzył stronę zajmującą się zbiórkami pieniędzy dla potrzebujących, zebrał grupę celebrytów i poprosił ich o promowanie wybranych akcji. Jego projekt "MakesItTrue" nabiera stopniowo rozmachu.

W ubiegłym roku głośnym echem odbiła się kampania zbiórki pieniędzy na leczenie 2,5-letniego Antosia, w którą zaangażował się m.in. Robert Lewandowski. Ostatecznie okazało się, że chłopiec nie istnieje, do momentu demistyfikacji,
oszust zdążył jednak za pomocą portalu crowdfundingowego zebrać 0,5 mln złotych
.

"Nie" dla wyłudzaczy
Jakub Sztyler opowiada nam, że na jego platformie takie akcje nie przejdą.
Przedsiębiorca zatrudnia sztab ludzi, zajmujących się weryfikowaniem zgłoszeń od potrzebujących. Osoba, która zgłasza się po pomoc musi m.in. przedstawić dokumentację medyczną. Po przejściu kontroli jest przydzielana pod skrzydła jednej z gwiazd, która w dowolny sposób promuje zbiórkę. Na razie wśród celebrytów możemy znaleźć m.in. Roberta Janowskiego, Nataszę Urbańską, Dawida Wolińskiego, Dorotę Gardias, Kubę Rzeźniczaka, Macieja Orłosia czy Jerzego Engela. Potencjał jest spory. – Sam Rzeźniczak ma na swoim Instagramie ponad 100 tys. followersów – podkreśla Sztyler, który jest właścicielem działającej w branży nowych technologii i mediów firmy Concept Boom.
W zamian za pieniądze donatorzy mogą liczyć na nagrody. Rzeźniczak zachęcał np. wpłacających wizją otrzymania swojej koszulki meczowej.

Celebryci motywowani są do działania przez twórcę platformy za pomocą specjalnego rankingu dostępnego na stronie. Po kliknięciu w zakładkę „Gwiazdy” znane osoby zostają uszeregowane pod kątem ilości pieniędzy, jakie udało im się do tej pory zebrać.

"Nowego Playstation potrzebuję"
Założyciel crowdfundingowego portalu opowiada, że od listopada spływa do niego średnio kilkadziesiąt próśb o pomoc. Mimo to, na stronie MakesItTrue wisi tylko 6 zbiórek. Dlaczego? – Część wniosków od razu weryfikujemy negatywnie. Zdarzają się osoby, które piszą do nas, że potrzebują nowego PlayStation. Wybieramy ludzi, którzy rzeczywiście są w trudnej sytuacji życiowej, a od sfinansowania przedstawionej potrzeby uzależnione jest ich normalne funkcjonowanie – opowiada Sztyler.
Przedsiębiorca zaznacza jednak, że mała liczba zbiórek wynika również z niewielkiej liczby celebrytów zaangażowanych w akcję. Rozmowy prowadzone są już jednak z kilkoma kolejnymi osobami. Na boku, Sztyler rozwija również kolejny projekt, który ma skłonić do współpracy także całe kluby sportowe, dzięki któremu kibice mogliby wspierać swoje ulubione zespoły.


Co możemy znaleźć na platformie na ten moment? Np. walkę z padaczką, albo zbiórkę na sprzęt medyczny dla dziewczynki z porażeniem mózgowym czy chłopca, który przez chorobę genetyczną nie może mówić. Mimo wsparcia popularnych zbiórek akcje idą jednak opornie. Łączne wpłaty wahają się od kilkuset do 2 tys. zł. Jedyna zakończona do tej pory zbiórka dotyczy natomiast organizacji wyjazdu grupy 15 niepełnosprawnych Kibiców Legii Warszawa, którą utworzył jej były piłkarz Kuba Rzeźniczak. Tu 14 tys. znalazło się niemal do ręki.
Trwa ładowanie komentarzy...