Wynagrodzenia idą w górę, ale to nie powód do radości. Przyjdzie nam za to słono zapłacić

Gospodarka jest o krok od zadyszki. Wszystko przez brak rąk do pracy.
Gospodarka jest o krok od zadyszki. Wszystko przez brak rąk do pracy. 123RF
Bezrobocie na rekordowo niskim poziomie, a płace rosną bardzo szybko. Jednak to nie jest powód do zachwytu. Brak rąk do pracy napędzi inflację, a w przyszłym roku może gospodarkę czekać spowolnienie.

Poziom bezrobocia w Polsce jest na jednym z najniższych poziomów w Unii Europejskiej. Pozostający bez pracy to zaledwie 4,5 proc. lepsze wskaźniki są tylko w sześciu krajach. Jednak to, co powinno niepokoić, to wyjątkowo wysoki wzrost płac, informuje „Dziennik Gazeta Prawna”.



Jak podał wczoraj GUS, średnia pensja brutto wzrosła w grudniu aż o 7,3 proc. licząc rok do roku. Tak wysokie tempo wzrostu płac notowano przed dekadą. Zakończyło je ochłodzenie koniunktury.

Na taki wzrost złożyło się wiele czynników, premie roczne wypłacane w grudniu, świąteczne dodatki, ale także sprzyjające warunki pogodowe, dzięki którym możliwe było kontynuowanie prac w sektorze budowlanym.

Analitycy wskazują, że wzrost gospodarczy w 2018 r. może wynieść od 4, do 4,5 proc. Wzrost ten będzie powodowany zarówno ożywieniem w inwestycjach jak i wysokim poziomem konsumpcji wśród Polaków, których do wydatków zachęca bardzo dobra sytuacja na rynku pracy.

Płace rosną bezrobocie spada
To może powodować, że wzrost płac w wielu sektorach wyniesie nawet powyżej 10 proc. w skali roku, przewidują pytani przez "Dziennik Gazetę Prawną" ekonomiści z mBanku.

Pod względem zatrudnienia rok 2017 był rekordowy, osiągnęło ono niespotykane dotąd wyniki. Jednak w bieżącym roku już nie będzie tak łatwo. Głównym powodem są rosnące problemy ze znalezieniem odpowiednich pracowników. Najgorzej pod tym względem jest w sektorach budowlanym i produkcyjnym.

Taki brak siły roboczej może oznaczać, że wiele inwestycji może zostać niezrealizowanych. Przedsiębiorcy będą chcieli konkurować o pracowników głównie pensjami, to doprowadzi do wzrostu inflacji. O ile 2018 rok zapowiada się jeszcze pod tym względem bezpiecznie, to początki obniżenia koniunktury mogą wystąpić w przyszłym roku. A to dla przeciętnego Polaka oznacza tylko jedno, ceny poszybują w górę.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...