Wyhodowali "niesamowite" banany. Efekt jest zaskakujący, a ich cena robi wrażenie

Polskie banany może nie mają jadalnych skórek, są za to znacznie tańsze
Polskie banany może nie mają jadalnych skórek, są za to znacznie tańsze Cezary Aszkiełowicz/Agencja Gazeta
Japończycy wyhodowali nowy rodzaj banana – takiego, którego można zjeść wraz ze skórką. Na taki rarytas może być jednak wyjątkowo trudno trafić – co tydzień w sprzedaży pojawia się zaledwie 10 sztuk.

Nowy banan został „powołany do życia” na farmie D&T w Japonii. Nazwano go Mongee, co w języku japońskim oznacza „niesamowite”. Skąd takie określenie? Ano stąd, że do jego produkcji wykorzystywana jest metoda Freeze Thaw Awakening (Zamrożenie, Odmrożenie, Przebudzenie).

Polega ona na odtworzeniu warunków podobnych do tych, które panowały w czasie epoki lodowcowej. Bananowce są umieszczane w temperaturze -60 stopni Celsjusza, po czym podgrzewa się je do 26 stopni. Gdy zaczną tajać, naukowcy sadzą je w ziemi.

Niskie temperatury spowalniają metabolizm roślin. Nagły wybuch słońca i ciepła prowadzi do bardzo szybkiego wzrostu. W przypadku banana owoc, który utrzymuje ziarno, dojrzewa, zanim skóra go "dogoni". Dzięki temu staje się cieńsza i mniej gorzka, co sprawia, że można ją zjeść wraz z miąższem. Banany są sprzedawane na targu w mieście Okayama w cenie 648 jenów, czyli około 20 zł.

źródło: National Geographic
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Piotr BuckiPiotr Bucki

Podczas ostatniej konferencji Kurs na HR w Gdańsku, Marcin Grzegory z Invest in Pomerania, zadał widowni pytanie, „Kto z Państwa wie coś na temat projektu Invest in Pomerania”. Potem dodał, „Pytam, bo wiem, że nie ma nic gorszego niż opowiadania o rzeczach, które ludzie znają i kojarzą”. Miał rację.

Łukasz DudkoŁukasz Dudko

Odpowiedzi na to pytanie jest tyle, że wystarczyłoby pewnie na grubą książkę, ale skupmy się na dwóch kluczowych błędach: słabej analizie konkurencji oraz nieprzygotowaniu produktu i zespołu. Bez tego ekspansja na rynki zagraniczne nie ma szans.

Bartłomiej DąbkowskiBartłomiej Dąbkowski

Walter Isaacson, w podsumowaniu biografii Leonardo da Vinci, podsuwa nam sporą listę wniosków wynikających z działalności artysty, które można wykorzystać do rozwijania swojej kreatywności.