Lidl testuje nowy system pracy. Śmieje się z zakazu handlu w niedziele

Lidl chce ograniczyć straty, które mogą wynikać z zakazu handlu w niedziele.
Lidl chce ograniczyć straty, które mogą wynikać z zakazu handlu w niedziele. fot. Michal Grocholski / Agencja Gazeta
Lidl jest kolejną siecią, której pracownicy na własnej skórze będą mogli odczuć zmiany, które wprowadza ustawa o zakazie handlu w niedzielę. O podobnych zmianach informowała wcześniej Biedronka.

Zgodnie z oczekiwaniami polityków PiS, prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę zakazującą handlu w niedziele. Pierwsza niedziela, w którą nie będziemy mogli zrobić zakupów czeka nas już w 11 marca. To główna zmiana, którą wprowadza ta ustawa. Są jednak i inne, które będą dotyczyły zarówno klientów jak i pracowników dużych sieci handlowych.

Lidl otwarty dłużej
Jak informuje portal „WP Finanse”, Lidl wpadł na pomysł, dzięki któremu będzie mógł ograniczyć potencjalne straty wynikające z wprowadzenia zakazu handlu w niedziele. Jak poinformowała portal Anna Durzyńska, dyrektor personalny Lidl Polska, trwają obecnie testy nowego modelu pracy, w którym pracownicy będą zaczynali poniedziałkową pracę już o 5:00 rano.

To nie jedyna zmiana, sieć dyskontów planuje również wydłużenie czasu pracy niektórych placówek w soboty. Oznacza to, że niektóre sklepy Lidla będą otwarte do 22:00.

Biedronka była pierwsza
Wcześniej o zmianach w regulaminie pracy informowała Biedronka. Mają one polegać na zmianie godziny rozpoczęcia pracy w poniedziałki. Pracownicy tej firmy musieliby stawiać się do pracy kwadrans po północy.
Trwa ładowanie komentarzy...