Baliśmy się, że zabiorą nam pracę, a oni znaleźli kraj, w którym zarobią więcej

Ukraińcy z Polski mogą zacząć wyjeżdżać do Czech, gdzie zarobią więcej.
Ukraińcy z Polski mogą zacząć wyjeżdżać do Czech, gdzie zarobią więcej. Fot. Roman Rogalski / Agencja Gazeta
Jeszcze niedawno wydawało się, że rynek pracy w Polsce mogą uratować obywatele Ukrainy. Zarobki tam są niższe niż u nas, a bezrobocie jest wysokie. Okazuje się jednak, że gdzieś indziej czekają na nich jeszcze lepsze oferty pracy. Czy wkrótce zaczną wyjeżdżać?

W ubiegłym roku legalną pracę w Polsce podjęło blisko 2 mln Ukraińców, z czego aż 1,8 mln skorzystało z procedury uproszczonej. Na tej podstawie przez pół roku mogli pracować legalnie. Niestety już pod koniec ubiegłego roku okazało się, że strumienie pracowników, którzy mieli szturmować nasz kraj zza wschodniej granicy zaczęły powoli wysychać.

20 złotych to za mało
Może to świadczyć o tym, że dochodzimy do maksimum potencjału emigracyjnego z Ukrainy. Przez to o pracowników z tego kraju może być trudniej. Okazuje się, że również oczekiwania płacowe naszych wschodnich sąsiadów ulegają zmianie. Pisaliśmy o tym już w ubiegłym roku, w tekście pt. Bunt Ukraińców w Polsce. "Za 20 zł/h robić nie będą, bo to za mało".

Wynika to głównie ze świadomości pracowników z Ukrainy, którzy wiedzą, na rynku w Polsce brakuje 120 tys. osób. A będzie jeszcze gorzej, bo nasi rodacy nie zamierzają wracać z emigracji, a popyt na pracowników rośnie w tempie 20 proc. rocznie. Według Związku Przedsiębiorców i Pracodawców aby utrzymać tempo wzrostu gospodarczego, Polska w ciągu kolejnych 20 lat będzie potrzebowała ok. 5 milionów pracowników.


Wyjadą do Czech?
Jeżeli wydawało nam się, że gorzej już być nie może, byliśmy w błędzie. Oto nasz południowy sąsiad – Czechy zaczął coraz śmielej sięgać po Ukraińców, którzy mają stać się lekarstwem na brak pracowników w tym kraju.

Jak informuje portal Money.pl, w tym roku legalną pracę w Czechach podejmie 20 tys. obywateli Ukrainy. Jednak to nie sama liczba budzi obawy, a tempo wzrostu. W 2016 r. u naszego południowego sąsiada pracowało 3800 obywateli Ukrainy, a w ubiegłym już 9600.

Nie wiadomo jak szybko będzie postępował dalszy wzrost. Może się okazać, że chętnych do pracy po drugiej stronie południowej granicy będzie więcej, ponieważ średnie zarobki w tym kraju są o blisko 100 EUR wyższe niż w Polsce. A przy bezrobociu sięgającym 2,3 proc. rąk do pracy będzie ciągle brakować.

Dodatkową zachętą może być, to że wiceminister spraw zagranicznych Republiki Czeskiej Martin Stropnický, zapewnił że Ukraińcy mają otrzymywać takie samo wynagrodzenie jak Czesi.
Trwa ładowanie komentarzy...