Tak źle nie było od wielu lat. Polska bliska pobicia smutnego rekordu

Tak wysokiej liczby zgonów w Polsce nie notowano od 1991 roku.
Tak wysokiej liczby zgonów w Polsce nie notowano od 1991 roku. Fot. Przemysław Skrzydło / Agencja Gazeta
W 2017 roku zmarło 403,5 tys. Polaków. Pod tym względem to drugi najgorszy rok po drugiej wojnie światowej. I chociaż dane nie napawają optymizmem, bo oznaczają spadek statystycznej długości życia naszych rodaków, to mogą również oznaczać wzrost wysokości świadczeń emerytalnych.

Dane, które napłynęły z Głównego Urzędu Statystycznego oznaczają, że liczba zgonów w ubiegłym roku wzrosła o 4 proc. Jak tłumaczy w „Dzienniku Gazecie Prawnej” prof. Piotr Szukalski z Uniwersytetu Łódzkiego, za 1-2 proc. wzrostu odpowiada starzenie się społeczeństwa. Dzieje się tak ponieważ wiek 70 lat zaczynają osiągać roczniki powojennego wyżu demograficznego. Co się jednak stało, że liczba zgonów przewyższyła przewidywania wynikające ze struktury demograficznej?

Jakie są przyczyny zgonów wśród Polaków?
Dane o przyczynach zgonów GUS poda dopiero za jakiś czas. Jak przypuszcza na łamach dziennika prof. Bogdan Wojtyniak z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH, podwyższona liczba zgonów może być spowodowana chorobami układu krążenia i nowotworami. Mogły się o jej wzrostu przyczynić również wypadki i urazy.

Wszystkie te dane wskazują, że średnia długość życia naszych rodaków skróci się o 1-2 miesiące. Do tej pory takie przypadki w powojennej historii notowano jedynie trzykrotnie (w latach: 1991, 1999 i 2015). Średnia długość życia mężczyzn wzrosła o blisko 7 lat w porównaniu z początkiem lat 90, a kobiet o 6 lat.


Wyższe świadczenia emerytalne
Na tym smutnym bilansie mogą skorzystać ci, którzy w tym roku przejdą na emeryturę. 1 kwietnia GUS opublikuje dane dotyczące przyczyn zgonów Polaków i jeżeli oczekiwana długość życia będzie niższa niż przed rokiem, świadczenia emerytalne mogą zostać ustalone na wyższym poziomie. Nie będzie to wysoka kwota, ponieważ mężczyźni mogą liczyć na około 20, a kobiety na 5 złotych więcej, jak informuje dziennik.
Trwa ładowanie komentarzy...