Wszyscy płacą, nikt nie wie, gdzie trafiają pieniądze. Nowy przepis pełen dziur

Ustawa nakazująca płacenie za reklamówki jest dziurawa. Nikt nie sprawdza, co się dzieje z pieniędzmi za foliówki
Ustawa nakazująca płacenie za reklamówki jest dziurawa. Nikt nie sprawdza, co się dzieje z pieniędzmi za foliówki Foto: Mateusz Skwarczek / Agencja Gazeta
Nowe przepisy zakazujące sklepom rozdawania za darmo foliowych reklamówek zostały chyba napisane na kolanie. Okazuje się, że wszyscy płacimy za foliówki, ale nie ma komu sprawdzić, co się z tymi pieniędzmi dzieje.

Jak to możliwe? W ustawie nie ma po prostu odpowiednich zapisów. Obecnie jest tak, że każdy z nas, musi zapłacić w sklepie czy restauracji za reklamówkę, jeśli nie ma własnej torby. Od sprzedaży tej torby jest oczywiście odprowadzany VAT. Odpowiednie organy mogą sprawdzać, czy sprzedawcy stosują się do tego obowiązku.



Pieniądze uzyskane z tej opłaty muszą trafiać do budżetu. Ale – jak pisze DGP – w ustawie nie ma ani słowa o tym, kto może kontrolować, czy rzeczywiście to robią.

W praktyce nikt nie sprawdzi, czy firma wpłaciła te pieniądze na specjalne konto. Nie została do tego wyznaczona żadna instytucja.

Eksperci wskazują, że potrzebna jest pilna zmiana ustawy.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...