Jeszcze taniej, i jeszcze taniej. Nowy format sklepów ma przywrócić Tesco rynkowy blask

Tesco eksperymentuje z nową siecią dyskontów. Na początek w Wielkiej Brytanii
Tesco eksperymentuje z nową siecią dyskontów. Na początek w Wielkiej Brytanii Fot. 123rf.com
Dotychczas Tesco starało się lokować gdzieś pośrodku – między dyskontem a luksusowymi delikatesami. W przypadku brytyjskiej sieci nie przynosiło to jednak oczekiwanych efektów. Firma traciła rynek w Wielkiej Brytanii, gdzie z rynku zaczęły wygryzać ją Lidl i Aldi, ale też i w Polsce, gdzie regularnie słyszymy o zamykaniu kolejnych sklepów sieci. Być może zatem brytyjską firmę czekają daleko idące zmiany – wiele zależy od wyników startującego właśnie pilotażowego projektu.

Menedżerowie Tesco postanowili podjąć rękawicę, ale na polu karnym drużyn przeciwnych: Tesco chce rozwinąć własną sieć dyskontów, na początek na Wyspach. Brytyjczycy chcą podchwycić najważniejsze elementy strategii rywali – ograniczenie oferty produktowanej, przy jednoczesnym dalszym obniżeniu ceny, które byłoby uzasadnione m.in. mniejszymi kosztami logistyki.

Nowa sieć dyskontów na Wyspach
O sprawie pisze „The Sunday Times”. W Wielkiej Brytanii Tesco jest potęgą: posiada 28 proc. udziały w rynku, ale pozycja brytyjskiej sieci stopniowo słabnie pod naporem niemieckich konkurentów.

Nie inaczej jest jednak w Polsce – podkreślają Wiadomości Handlowe. Tyle że tu Tesco traci na korzyść Lidla i Biedronki i z roku na rok słabnie, choć przed ćwierćwieczem była jedną z pierwszych zachodnich sieci, jakie pojawiły się nad Wisłą. Przykładowo, na początku lutego firma poinformowała o zamknięciu 18 placówek. Branża powątpiewa, czy Tesco zaryzykuje wprowadzenie nowego formatu – co wiązałoby się najprawdopodobniej ze stworzeniem nowego brandu – w Polsce. Z drugiej jednak strony, jeżeli wynik eksperymentu na Wyspach okazałby się pozytywny, zapewne nowy format Tesco rychło pojawiłby się na innych rynkach.
Trwa ładowanie komentarzy...