Oto zawód przyszłości. Praktycznie "od ręki" zatrudnią ponad pół miliona pracowników

Liczba pasażerów linii lotniczych będzie nieprzerwanie rosła przez najbliższych 20 lat. Dlatego przewoźnicy szukają nowych pilotów
Liczba pasażerów linii lotniczych będzie nieprzerwanie rosła przez najbliższych 20 lat. Dlatego przewoźnicy szukają nowych pilotów Fot. Piotr Skórnicki / Agencja Gazeta
Specjaliści przewidują, że w ciągu najbliższych 20 lat zatrudnienie znajdzie ponad pół miliona pilotów. Wszystko to przez gwałtowny rozwój i ciągle rosnącą liczbę podróżujących samolotami.

Rozwój ekonomiczny na świecie napędza różne branże. Jeden z największych skoków obserwowany jest w branży lotniczej, gdzie liczba połączeń rośnie w błyskawicznym tempie. Jak wynika z prezentowanych przez Boeinga danych, do 2036 roku na rynku znajdzie się praca dla 637 tys. pilotów.



Gdzie poszukiwani do pracy są piloci?/b]
Głównym rynkiem, który napędza ten wzrost jest[b] Azja Wschodnia
. Jak informował Bloomberg, w ubiegłym roku Airbus wygrał przetarg na dostarczenie do Chin samolotów o wartości 22 miliardów dolarów. Na tym jednak nie koniec, już wtedy koncern informował, że prowadzi rozmowy na dostarczenie kolejnych maszyn.

To powoduje, że 40 proc. z szacowanego zapotrzebowania pilotów przypadnie na ten właśnie rynek. To mniej niż będzie ich trzeba w Europie i Ameryce Północnej razem wziętych. Najmniej nowych pilotów znajdzie pracę w Afryce i w Rosji (łącznie z całym terytorium Wspólnoty Niepodległych Państw).

Problemy przewoźników
Problemy z niedoborem pilotów widoczne są już dzisiaj. We wrześniu ubiegłego roku Ryanair zmuszony był do zawieszenia wielu lotów. Związane to było z przymusowym wysyłaniem pilotów na urlopy. Ten problem kadrowy spowodowany był między innymi „podkupowaniem” pilotów Ryanair przez konkurencję. W ten sposób Norwegian Air pozyskał w pierwszej połowie ubiegłego roku ponad 100 pracowników.

Wszystkie problemy irlandzkiego przewoźnika doprowadziły do powstania w firmie związków zawodowych, które uznał nawet znany z niechęci do nich szef firmy Michael O'Leary. To z kolei doprowadziło do 20-procentowych podwyżek w firmie.

Wschodni gigant lotniczy
W związku ze wzrostem przewozów pasażerskich na poziomie 6,1 proc, który ma utrzymać się na tym poziomie przez najbliższe 2 dekady, Chiny około roku 2024 staną się największym rynkiem lotniczym na świecie. Zaś w ciągu najbliższych 20 lat flota w tym państwie powiększy się o 6800 samolotów.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...