Mały przedsiębiorca upadnie szybciej. Paradoksalnie to świetna wiadomość

Mały przedsiębiorca upadnie równie łatwo, jak zwykły konsument - przewiduje projekt nowego prawa upadłościowego przygotowany przez resort Zbigniewa Ziobry
Mały przedsiębiorca upadnie równie łatwo, jak zwykły konsument - przewiduje projekt nowego prawa upadłościowego przygotowany przez resort Zbigniewa Ziobry Foto: Przemek Wierzchowski / Agencja Gazeta
Ministerstwo Sprawiedliwości szlifuje projekt prawa upadłościowego. W życie mogą wejść przepisy, które pozwolą małym przedsiębiorcom upaść szybciej i łatwiej. Będą też w pewien sposób chronieni. Drobny biznesmen ma być traktowany tak, jak konsument.

W zasadzie ten projektowany jeszcze przepis jest jedną z kluczowych zmian prawa upadłościowego. Zgodnie z nim skala działalności przedsiębiorcy będzie miała wpływ na sposób upadłości firmy – pisze Forsal.pl.

Nowe prawo upadłościowe
Obecnie ścieżka upadłości zarezerwowana dla firm uderza często nie tylko w przedsiębiorcę, lecz przede wszystkim w jego rodzinę. Wskutek pecha lub błędów przedsiębiorcy często tracą na przykład mieszkania lub domy, cierpią więc nawet jego dzieci.

Nowe prawo ma zapobiec takim sytuacjom. Jeden z ustępów w projekcie mówi o tym, że jeśli dojdzie do sprzedaży nieruchomości bankruta, to część pieniędzy z licytacji trafi z powrotem do niego. Ma to być suma, która wystarczy na wynajem mieszkania na rok lub dwa, w tej samej miejscowości, w której mieszka.

Na dodatek bankrut będzie miał ustalony plan spłat długu, dostosowany do jego sytuacji. A jeśli będzie trwale niezdolny do zarabiania, dług można mu będzie umorzyć.

Przepisy będą wzorowane na amerykańskich, gdzie upadłość nie jest niczym wstydliwym a wielu biznesmenów odnosi sukces dopiero za drugim czy trzecim razem.
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Piotr BuckiPiotr Bucki

Podczas ostatniej konferencji Kurs na HR w Gdańsku, Marcin Grzegory z Invest in Pomerania, zadał widowni pytanie, „Kto z Państwa wie coś na temat projektu Invest in Pomerania”. Potem dodał, „Pytam, bo wiem, że nie ma nic gorszego niż opowiadania o rzeczach, które ludzie znają i kojarzą”. Miał rację.

Łukasz DudkoŁukasz Dudko

Odpowiedzi na to pytanie jest tyle, że wystarczyłoby pewnie na grubą książkę, ale skupmy się na dwóch kluczowych błędach: słabej analizie konkurencji oraz nieprzygotowaniu produktu i zespołu. Bez tego ekspansja na rynki zagraniczne nie ma szans.

Bartłomiej DąbkowskiBartłomiej Dąbkowski

Walter Isaacson, w podsumowaniu biografii Leonardo da Vinci, podsuwa nam sporą listę wniosków wynikających z działalności artysty, które można wykorzystać do rozwijania swojej kreatywności.