Włamali się na konto firmy znanego miliardera i... niczego nie ukradli. Zrobili coś, czego nikt się nie spodziewał

Bitcoina można kopać na różne sposoby
Bitcoina można kopać na różne sposoby 123rf
Celem ataku była należąca do Elona Muska firma Tesla. Ale hakerzy nie byli zainteresowani cennymi danymi przechowywanymi w chmurze. Konto, do którego uzyskali dostęp, wykorzystali w zupełnie innym celu.

Jak informuje na swoim blogu zajmująca się bezpieczeństwem w sieci firma RedLock, odkryto że ktoś złamał zabezpieczenia i dostał się na konta Tesli w usłudze Amazon Web Services. Wśród danych, do których mogli w ten sposób uzyskać dostęp atakujący, były między innymi informacje dotyczące telemetrii.

Kryptowaluty cenniejsze niż dane
RedLock poinformował o zdarzeniu Teslę, która natychmiast uszczelniła systemy swoich zabezpieczeń. Okazuje się jednak, że hakerzy zupełnie nie interesowali się danymi, które z łatwością mogli skopiować. Ważniejsza była dla nich moc obliczeniowa chmury, dzięki której mogli „kopać” kryptowaluty.

Jak informuje serwis „Fortune”, RedLock w swoim raporcie stwierdza, że aż 58 proc. wszystkich firm, które korzystało z usług w chmurze takich jak AWS, Microsoft Azure czy Google Cloud, miało publicznie dostępne przynajmniej jedno konto publiczne z dostępem do chmury. Z tego aż 8 proc. odnotowało zdarzenia mające związek z tzw. „cryptojackingiem” (włamanie mające na celu kopanie kryptowalut).
Trwa ładowanie komentarzy...