Odkryli wszystkie karty. Jedna z najdynamiczniejszych firm w Polsce ujawnia, ile się w niej zarabia

Przyrost zatrudnienia w Netguru ma sięgać 40 proc. rok do roku.
Przyrost zatrudnienia w Netguru ma sięgać 40 proc. rok do roku. Fot. Facebook / Netguru
Badania rynku pracy nie pozostawiają większych wątpliwości: 83 proc. Polaków oczekuje, że wysokość wynagrodzenia zostanie podana już w ogłoszeniu o pracę. Jednocześnie tak daleko idących anonsów ze świecą szukać. Tymczasem jedna z najdynamiczniejszych firm w Polsce, może i w Europie, właśnie szuka kandydatów do pracy – i na wstępie pokazuje bez ogródek, ile będą zarabiać.

Netguru to jeden z symboli „nowej polskiej gospodarki” – firma IT, która od 2008 roku przeszła długą drogę od trzyosobowego start-upu do przedsiębiorstwa zatrudniającego kilkaset osób, przejmującego inne zespoły niemal w całości. Według firmy Deloitte to jedna z najszybciej rosnących firm na całym kontynencie, z aspiracjami do rychłego wejścia na Giełdę Papierów Wartościowych i doścignięcia polskiego imperium IT, Asseco.

– Liczę, że rok do roku zatrudnienie będzie wzrastać o 40 proc. – cytuje prezesa Netguru, Wiktora Schmidta, portal pulshr.pl. I trudno się dziwić, bo Netguru to jedna z nielicznych firm nad Wisłą, która zdecydowała się rekrutować z otwartą przyłbicą: na witrynie firmy można sprawdzić zarobki na stanowiskach do obsadzenia.

Oferty pracy w Netguru
Netguru podaje wynagrodzenia w formule B2B, a więc zakładając, że przyszli współpracownicy będą wystawiać faktury. I tak „Devops Engineer” ma szansę zarabiać od 4500 do 8500 zł; specjalista ds. SEO od 5750 do 7500 zł; specjalista ds. rekrutacji od 5750 do 6500 zł; React Developer – 6500 do 15 000 zł; Senior Quality Assurance Specialist – 9000 zł; Senior Ruby on Rails Developer – 10 500-15 000 zł; project manager – od 6875 do 8750 zł (wszystkie kwoty netto, bez VAT). A to zaledwie początek listy, oferty „promowane”, jak podkreśla na swoich stronach firma.


– Pracujemy też nad tzw. „total reward system”. Wiemy, że najlepszych ludzi nie da się przyciągnąć i zatrzymać wyłącznie gotówką – podkreśla Schmidt. – Nasz strategiczny cel mamy prosty: chcemy być jednym z najlepszych pracodawców w regionie. Tylko wtedy możemy dostarczać najlepsze usługi i mieć w związku z tym świetną marżę i biznes – deklaruje.
Trwa ładowanie komentarzy...