Gonimy Unię w żółwim tempie. Wśród bieda-regionów Europy jest niemal co trzeci region Polski

Województwo lubelskie plasuje się w gronie najbiedniejszych regionów Europy.
Województwo lubelskie plasuje się w gronie najbiedniejszych regionów Europy. Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Gazeta
Eurostat ponownie policzył, gdzie w zjednoczonej Europie jest najbiedniej i jaki jest dystans takich miejsc do unijnej średniej. Smutny rekord tradycyjnie dzierży północno-zachodnia część Bułgarii, wciśnięty między Rumunię a Serbię i Kosowo region Severozapaden. Ale w tym niechlubnym rankingu są też polskie województwa.

Dwadzieścia najbiedniejszych regionów Unii Europejskiej to przede wszystkim poszczególne jednostki administracyjne Bułgarii i Rumunii, które wciąż borykają się z kłopotami gospodarczymi i biedą. Pozornym zaskoczeniem może być druga – po Severozapaden – pozycja francuskiej wyspy Mayotte, jednak jest to „zamorskie terytorium” Francji, jeden z ostatnich skrawków niegdysiejszego kolonialnego imperium położony nieopodal Madagaskaru.

Najbiedniejsze regiony Europy
Wysoko w rankingu jest jeszcze kilka regionów węgierskich, ale od pozycji 16. do 21. znajdziemy niemal po kolei polską „ścianę wschodnią”: lubelskie (16. miejsce, z PKB per capita 13 700 euro), podkarpackie (18. miejsce, z PKB per capita 14 000 euro), podlaskie (19. miejsce, PKB per capita 14 100 euro), a także – warmińsko-mazurskie (20. miejsce, PKB per capita 14 200 euro) oraz świętokrzyskie (21. miejsce, PKB per capital 14 300 euro).

W polskich województwach są rozmaite tendencje: np. województwo lubelskie i warmińsko-mazurskie, choć są wysoko w rankingu, sporo nadrobiły w stosunku do unijnej średniej – około 2 punktów proc. w okresie 2011-2016. Za to w świętokrzyskim odnotowano 1-procentowy spadek, co oznacza, że przynajmniej statystycznie poziom życia w tym region nieco się obniżył. Dynamicznie podskoczyła w rankingu Eurostatu Wielkopolska – z 68 do 75 proc. Polskim biegunem bogactwa pozostaje województwo mazowieckie, które pod względem PKB przebija – za sprawą Warszawy – średnią do poziomu 109 proc.


Europejskimi biegunami bogactwa pozostają Londyn (611 proc. unijnej średniej), Luksemburg i Hamburg.
Trwa ładowanie komentarzy...