Takie zmiany wielu się nie spodobają. Szef będzie mógł kazać przyjść do pracy w niedzielę

Pracodawcy zatrudniający do 50 pracowników będą mogli zaplanować pracę do trzech niedziel w ciągu roku
Pracodawcy zatrudniający do 50 pracowników będą mogli zaplanować pracę do trzech niedziel w ciągu roku Kornelia Głowacka-Wolf
Jeżeli nudziło ci się w ostatnią wolną od handlu niedzielę, mamy dla ciebie dobrą wiadomość. Komisja Kodyfikacyjna szykuje zmiany w kodeksie pracy, które pozwolą twojemu szefowi kazać ci przyjść do pracy w ten dzień. Niezależnie od tego, czy masz na to ochotę.

Komisja Kodyfikacyjna Prawa Pracy od miesięcy pracuje nad projektem nowego kodeksu pracy i z każdą kolejną propozycją, która wydostaje się na światło dzienne za pośrednictwem mediów, atmosfera wokół niej gęstnieje. Pisaliśmy już o tym, że rząd chce m.in. zmusić pracowników do wykorzystywania całości urlopu w jednym roku kalendarzowym i wprowadzić konta czasu pracy, dzięki którym pracodawca mógłby sam decydować kiedy wypłacić pieniądze za nadgodziny. Teraz w projekcie pojawił się kolejny zapis, który pracownikom raczej nie przypadnie do gustu.

Pracujące niedziele
– Pracodawcy zatrudniający do 50 pracowników będą mogli zaplanować pracę do trzech niedziel w ciągu roku – donosi poniedziałkowy „Fakt”. Nie będą przy tym zobowiązani do pytania się o zgodę swoich pracowników. Propozycja nie dotyczy świąt i osób zatrudnionych w handlu.

Nieco inaczej sytuacja będzie wyglądać w dużych firmach. Tam do zagospodarowania będzie aż 6 niedziel, ale na pracę w ich trakcie pracownicy będą już musieli wyrazić zgodę.

Za pracę w 7. dniu tygodnia pracownikowi będzie się należeć dodatkowy dzień wolny lub dodatkowe wynagrodzenie w wysokości 275 proc. dniówki (dzisiaj jest to równe 200 proc.).

Teraz projekt kodeksu pracy i kodeksu zbiorowego pracy ma trafić do ministerstwa pracy. Dopiero wtedy politycy partii rządzącej zadecydują, czy wejdą one w życie w obecnie proponowanym kształcie.
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Piotr BuckiPiotr Bucki

Podczas ostatniej konferencji Kurs na HR w Gdańsku, Marcin Grzegory z Invest in Pomerania, zadał widowni pytanie, „Kto z Państwa wie coś na temat projektu Invest in Pomerania”. Potem dodał, „Pytam, bo wiem, że nie ma nic gorszego niż opowiadania o rzeczach, które ludzie znają i kojarzą”. Miał rację.

Łukasz DudkoŁukasz Dudko

Odpowiedzi na to pytanie jest tyle, że wystarczyłoby pewnie na grubą książkę, ale skupmy się na dwóch kluczowych błędach: słabej analizie konkurencji oraz nieprzygotowaniu produktu i zespołu. Bez tego ekspansja na rynki zagraniczne nie ma szans.

Bartłomiej DąbkowskiBartłomiej Dąbkowski

Walter Isaacson, w podsumowaniu biografii Leonardo da Vinci, podsuwa nam sporą listę wniosków wynikających z działalności artysty, które można wykorzystać do rozwijania swojej kreatywności.