Ministerstwo to ma gest. Dało taką podwyżkę, że zarabiają poniżej pensji minimalnej

Część nauczycieli po podwyżce dostanie wypłatę mniejszą od pensji minimalnej.
Część nauczycieli po podwyżce dostanie wypłatę mniejszą od pensji minimalnej. Foto: Mikołaj Kuras / Agencja Gazeta
Związek Nauczycielstwa Polskiego wyliczył, co oznaczają podwyżki obiecane pedagogom przez minister Zalewską. Wynik nie napawa optymizmem – spora grupa nauczycieli będzie teraz zarabiała mniej, niż wynosi w Polsce pensja minimalna. Jak to możliwe?

ZNP przypomina, że podwyżkę pensji okupiono przede wszystkim likwidacją przywilejów należnych pedagogom. Na przykład ścieżka awansu została wydłużona z 10 do 15 lat, młodsi nauczyciele będą więc przez dłuższy okres zarabiać stosunkowo niewiele.

Nauczycielscy związkowcy nie cieszą się też z obiecanej im przez minister Annę Zalewską podwyżki. W tym roku teoretycznie dostaną pierwszą transzę (łącznie będzie to 15,8 proc. w ciągu trzech lat).

Nauczyciele napisali list otwarty do szefowej MEN. Przypominają, że podwyżkę dostaną dopiero z kwietniową pensją, więc wyniesie ona de facto 3,75 proc. rocznie. A po uwzględnieniu inflacji – jedynie 1,45 proc. Dodają też, że zgodnie z prawem powinni dostać wyrównanie od 1 stycznia, ale MEN nie chce o tym słyszeć.

Na dodatek ZNP zauważa, że „stawki wynagrodzenia minimalnego dla nauczyciela stażysty (1877 zł) i dla nauczyciela kontraktowego (1923 zł)” są odpowiednio o „223 zł i 177 zł niższe od kwoty minimalnego wynagrodzenia za pracę w roku 2017."
Trwa ładowanie komentarzy...