Nie chcą być korpoludkami. Młodzież buntuje się przeciwko takiej pracy

W Polsce ubywa chętnych do pracy w korporacjach i zajmowania kierowniczych stanowisk.
W Polsce ubywa chętnych do pracy w korporacjach i zajmowania kierowniczych stanowisk. Fot. Roman Rogalski / Agencja Gazeta
Ubywa chętnych do pracy w korporacjach. Jeszcze niedawno etat w międzynarodowej firmie był uważany za szczyt marzeń. Młodzi ludzie nie chcą podążać za tym modelem kariery i być menedżerami. Rola korporacji na rynku pracy jest oceniana coraz gorzej.

Co więcej – wśród młodych ludzi w Polsce ubywa osób, które chciałyby zajmować stanowiska kierownicze. Takie wnioski przynosi lektura badania Deloitte „Pierwsze kroki na rynku pracy 2018”.

W jego ramach w Polsce przepytano ponad 2,5 tys. respondentów, którzy kończą lub skończyli uczelnie w dużych miastach, przede wszystkim na kierunkach ekonomicznych, technologicznych i prawniczych. Ich średnia wieku wyniosła 23,6 lat.

Okazuje się, że o własnej firmie marzy jedynie co ósmy człowiek po studiach (13 proc.). Ponad połowa (51 proc.) polskich studentów i absolwentów w przyszłości chciałaby pracować dla kogoś. W siłę rośnie grupa tych, którzy uważają, że nic nie umieją i nie wiedzą co chcą robić – jest ich 36 proc.

Nie chcą już być przywódcami i liderami
Najmłodsi milenialsi coraz krytyczniej podchodzą do swoich kompetencji. Jako swoje słabe strony postrzegają brak umiejętności przywódczych, delegowania zadań i zarządzania pracą innych.

Sześciu na dziesięciu badanych widzi się w roli eksperta, spada natomiast odsetek tych, którzy chcą być menedżerami.

W badaniu zostali oni nazwani „etatowcami”. Pomimo, że nadal większość z nich chce pracować w międzynarodowych korporacjach (61 proc.), to zauważalny jest spadek o 5 procent w porównaniu do poprzedniej edycji badania. Z kolei aż o 5 procent wzrosła liczba tych, którzy chcą pracować w mniejszych i średnich polskich firmach (12 proc.).

Przedsiębiorcami chce być o 2 proc. młodych więcej niż w ubiegłej edycji badania (13 proc.). Nie oznacza to wcale, że widzą się oni jako zarządzający zespołami. Wśród „przedsiębiorców” ponad połowa (53 proc.) myśli o byciu freelancerem, podczas gdy aż 40 proc. chciałoby mieć jednego kluczowego klienta, któremu świadczyłoby usługi.


Z 28 proc. do 24 proc. spadła deklarowana ambicja zajmowania w firmie kluczowych funkcji menedżerskich. Co ciekawe, trend ten uzależniony jest od wieku. Im ktoś jest starszy (bliżej 30. roku życia), tym mniej chętny do awansowania i odpowiadania za zarządzanie na najwyższych szczeblach organizacji.
Trwa ładowanie komentarzy...