Znajoma Beaty Szydło złapała fuchę życia. Wpada na spotkania rad nadzorczych i zarabia fortunę

Sabina Bigos-Jaworowska, prywatnie znajoma Beaty Szydło, dorobiła sobie do pensji w 2017 roku ponad 100 tys zł.
Sabina Bigos-Jaworowska, prywatnie znajoma Beaty Szydło, dorobiła sobie do pensji w 2017 roku ponad 100 tys zł. Mateusz Skwarczek/Agencja Gazeta
Sabina Bigos-Jaworowska, prywatnie znajoma Beaty Szydło, dorobiła sobie do pensji w 2017 roku ponad 100 tys zł. Wszystko dzięki temu, że znalazło się dla niej miejsce w dwóch radach nadzorczych - Pekao SA i spółki PL.2012+.

Zarobki Bigos-Jaworowskiej prześwietlił portal OKO.press. Kobieta na co dzień jest dyrektorką Szpitala Powiatowego im. Św. Maksymiliana w Oświęcimiu, po godzinach dorabia sobie jako członek rad nadzorczych w dużych państwowych spółkach. Według wyliczeń serwisu, wyciąga w ten sposób niemal równowartość drugiej pensji.

Jako dyrektorka Bigos-Jaworowska miała dostać w ubiegłym roku ok. 170 tys. zł. Kolejne 90 tys. zarobiła dzięki zasiadaniu w radzie nadzorczej Banku Pekao SA. Została do niej powołana w czerwcu, a od tamtego momentu rada zebrała się tylko kilka razy.

Kolejne 24 tys. dyrektorka szpitala otrzymała z racji zasiadania w radzie spółki PL.2012+, która zarządza Stadionem Narodowym w Warszawie. W tym czasie powinna uczestniczyć w 3 posiedzeniach i 6 głosowaniach elektronicznych.

Kompetencje Bigos-Jaworowskiej
O tym, że Bigos-Jaworowska nie ma odpowiednich kompetencji do zasiadania w radach przekonani byli...sami członkowie rady nadzorczej Pekao SA, którzy przy okazji jej oceny napisali, że sugerują „środki naprawcze w postaci szkoleń i spotkań z kompetentnymi członkami kierownictwa Banku”. – Bo ma ogromne braki w wiedzy o działalności instytucji finansowych (do których należy Pekao) – zauważyli.

O pewnej zażyłości dyrektorki oświęcimskiego szpitala z Beatą Szydło świadczy wywiad,jakiego Bigos Jaworowska udzieliła Gazecie Krakowskiej. – To za jej namową, w czasie gdy była radną powiatu oświęcimskiego, zdecydowałam się zostać dyrektorem szpitala w Oświęcimiu – przyznała. Okazało się, że z była panią premier zna się od ponad 20 lat. Deklarowała wówczas, że praca w szpitalu jest dla niej najważniejsza, a na czas posiedzeń będzie brać dzień urlopu.
Trwa ładowanie komentarzy...