Duża polska firma znika z Facebooka. Z klientami będzie rozmawiać na własnym czacie

Kryzys związany z wyciekiem danych z Facebooka zatacza coraz szersze kręgi.
Kryzys związany z wyciekiem danych z Facebooka zatacza coraz szersze kręgi. youtube.com/CNNMoney
Kryzys związany z wyciekiem danych z Facebooka zatacza coraz szersze kręgi. W obawie o swoją opinię, z konta na platformie zrezygnowała grupa Conotoxia Holding, do której należy m.in. Cinkciarz.pl - jeden z większych internetowych kantorów walutowych działających na terenie Polski.

Spółka założona przez Marcina Pióro słynie z niestandardowych i odważnych działań. W 2015 roku, jako pierwsza europejska firma, Cinkciarz podpisał umowę sponsorską z Chicago Bulls – utytułowaną drużyną ligi NBA, która, według szacunków, ma niemal 100 mln kibiców na całym świecie.

Cinkciarz kasuje konto na Facebooku
Teraz grupa Conotoxia Holding (do której należy m.in. Cinkciarz) postanowiła dołączyć do zapoczątkowanego przez aferę z Cambridge Analytica ruchu #deletefacebook (kulisy działalności firmy ujawnił były pracownik CA- Christopher Wylie). Wcześniej na usunięcie konta z najpopularniejszej platformy społecznościowej świata zdecydował się m.in. Elon Musk, który przy okazji skasował również firmowy profil SpaceX.

- Działalność w sektorze finansowym sprawia, że prywatność danych naszych klientów zawsze traktujemy jako wartość nadrzędną. W konsekwencji zarzutów o wyciek danych do Cambridge Analytica podjąłem decyzję o usunięciu wszystkich prowadzonych przez nas kont w serwisie Facebook – argumentuje Marcin Pióro, właściciel całej grupy Conotoxia Holding.


W komunikacie prasowym spółka informuje, że od teraz komunikacja z klientami będzie się odbywać za pomocą czatu dostępnego na stronie cinkciarz.pl.

W 2017 Cinkciarz znalazł się na 8. miejscu w zestawieniu największych polskich firm tygodnika "Wprost" i na 11. w analogicznej klasyfikacji stworzonej przez dziennik "Rzeczpospolita".
Trwa ładowanie komentarzy...