3 zł za godzinę. Tyle polscy studenci... muszą zapłacić, by dyrektor pozwolił im popracować

Wojewódzki Szpital Zespolony w Kielcach pobiera od studentów opłaty za możliwość odbycia praktyk
Wojewódzki Szpital Zespolony w Kielcach pobiera od studentów opłaty za możliwość odbycia praktyk pexels.com
Pewien student Śląskiej Akademii Medycznej chciał odbyć praktyki w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Kielcach. I trochę się zdziwił. Okazało się bowiem, że praktyki są nie tyle darmowe, co nawet trzeba za nie dopłacić. Stawka niewygórowana – zaledwie 3 zł za godzinę.

O sprawie informuje „Gazeta Wyborcza”, która cytuje dyrektora szpitala Andrzeja Domańskiego. Mężczyzna przekonuje, że 300 zł za 100 godzin praktyk nie jest dużą kwotą. – Czy to są duże pieniądze? A ja przecież muszę zapewnić studentowi opiekuna, przeszkolić go – tłumaczy.

Trudno się dziwić, że Domański jest przekonany do idei płacenia za praktyki, bo to jego autorski pomysł. Rozporządzenie, które nakłada na studentów kierunków medycznych obowiązek zapłaty zostało opublikowane 5 października 2017 roku. Wyjątkiem są studenci Uniwersytetu Jana Kochanowskiego oraz Wyższej Szkoły Ekonomii, Prawa i Nauk Medycznych. Te uczelnie opłacają praktyki z własnej kieszeni, zwalniając z tego obowiązku osoby, które się na nich uczą.

Czy opłaty za praktyki są zgodne z prawem?
Sprawa została już przebadana przez Departament Ochrony Zdrowia Urzędu Marszałkowskiego w Kielcach. Jego dyrektorka zaznacza, że pobieranie opłat jest zgodne z prawem, ale na taki ruch zdecydowała się tylko jedna, wspomniana wyżej, placówka. – Muszę przyznać, że trzeba się będzie zastanowić, czy to dobra praktyka – opowiada „GW”.


Propozycja kieleckiej akademii poziomem absurdu przypomina nieco ofertę Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, który w ubiegłym roku na swojej stronie wrzucił do zakładki z ofertami pracy propozycję…zbierania truskawek w Holandii. Po nagłośnieniu sprawy władze uczelni szybko się z tego jednak wycofały.
Trwa ładowanie komentarzy...