Fuchy po godzinach mogą się skończyć. Propozycje z nowego kodeksu pracy

Pracownik może się zobowiązać do świadczenia pracy na wyłączność za dodatkowym wynagrodzeniem - proponują autorzy nowego kodeksu pracy.
Pracownik może się zobowiązać do świadczenia pracy na wyłączność za dodatkowym wynagrodzeniem - proponują autorzy nowego kodeksu pracy. Fot. 123rf.com
W projekcie nowego kodeksu pracy można znaleźć m.in. propozycję uregulowania pracy na wyłączność. Pracownik, który otrzymałby stałą umowę o pracę na pełny etat, mógłby zobowiązać się do niepodejmowania dodatkowych prac – ba, nawet informowania o konkurencyjnej działalności bliskich – tyle że za dodatkowym wynagrodzeniem.

Dorabianie po godzinach jest w Polsce na porządku dziennym – są firmy, które funkcjonują niemal wyłącznie opierając się na współpracownikach, którzy wykonują dla nich prace zlecone. Ale ustawodawca oraz pracodawcy, których podwładni dorabiają, uznają, że ta dodatkowa działalność może się odbijać na efektywności w macierzystej firmie lub rodzić ryzyko wypadku – pisze „Dziennik Gazeta Prawna”.

Nowy kodeks pracy - praca na wyłączność
Problem w tym, że – tak jak dotychczasowe klauzule o pracy na wyłączność, dodawane do umowy o pracę przy jej podpisywaniu, tak i nowe przepisy mogą pozostać martwym prawem. – Obecnie sytuacja na rynku pracy jest dobra dla zatrudnionych, ale w razie jej pogorszenia, taka umowa uniemożliwi legalne dorabianie do pensji. Skutkiem byłby zapewne wzrost zatrudnienia na czarno – komentuje na łamach „DGP” Marek Chakowski z firmy doradczej C&C Chakowski & Ciszek.

Dodatkowe wynagrodzenie – owa rekompensata za niepodejmowanie dodatkowych prac – też budzi obawy. Ustawodawca nie określił jego minimalnej stawki za to maksymalną ustalił na poziomie minimalnej płacy. Za to za złamanie umowy przewidziano karę umowną do wysokości trzech pensji – a żeby dostać tę karę pracownik nie musiałby nawet spowodować szkody w macierzystej firmie, wystarczyłby sam fakt złamania zapisu.


Umowa, gwarantująca wyłączność świadczenia pracy, może też zawierać dodatkowe kontrowersyjne zapisy: może zobowiązać podwładnego do informowania firmy, czy jego bliscy nie prowadzą działalności lub nie pracują w firmie konkurencyjnej wobec przedsiębiorstwa zatrudniającego. – Takie rozwiązanie budzi wątpliwości konstytucyjne. Zmuszałoby pracowników do donoszenia na własną rodzinę – podsumowuje Chakowski.
Trwa ładowanie komentarzy...