Po raz pierwszy od dawna na lokatach znowu da się zarobić. Przynajmniej teoretycznie

Oprocentowanie lokat bankowych po raz pierwszy od kilkunastu miesięcy jest na poziomie wyższym od inflacji.
Oprocentowanie lokat bankowych po raz pierwszy od kilkunastu miesięcy jest na poziomie wyższym od inflacji. Fot. Sergiusz Peczek / Agencja Gazeta
Jak wynika z opublikowanych właśnie danych Narodowego Banku Polskiego, po raz pierwszy od początku 2017 roku średnie oprocentowanie depozytów przebiło wskaźnik inflacji. O ironio, nie tyle banki zaoferowały lepsze warunki, ile wyhamowała inflacja – głównie za sprawą spadających cen żywności.

Średnie oprocentowanie dla klientów indywidualnych sytuowało się w lutym na poziomie 1,5 proc., podczas gdy inflacja spadła do 1,4 proc. (w lutym), a potem jeszcze bardziej – do 1,3 proc. (w marcu).

Jak zarobić na lokacie?
Cóż, eksperci są jednak sceptyczni. – W największych bankach oprocentowanie realne nadal jest ujemne, wynosi między 0,5 a 1 proc. – powiedział „Wyborczej” Jarosław Sadowski, ekspert Expandera. Mimo to zmiana – nawet jeśli tylko symboliczna – może przynieść daleko idące konsekwencje, przede wszystkim wyhamowanie ucieczki od lokat. Niskie oprocentowanie lokat jest uważane za jeden z kluczowych powodów np. boomu mieszkaniowego – Polacy wycofywali swoje oszczędności z banków, by lokować je w nieruchomościach przeznaczonych na wynajem.

– Zakładając lokatę, trzeba brać pod uwagę inflację: jaka będzie w kolejnych 12 miesiącach – radzi Sadowski. Według prognoz NBP w tym roku ma ona wynieść 2,1 proc., więc aby nie tracić, oprocentowanie lokaty powinno wynieść 2,6 proc., bo przy wypłacie pieniędzy trzeba zapłacić podatek. Zyskać mogą ci, którzy szukają najlepszych ofert. Na rynku można znaleźć lokaty z oprocentowaniem na poziomie 3 proc., ale i te dają nam zysk minimalnie powyżej inflacji – dowodzi.
Trwa ładowanie komentarzy...