Dla wulkanizatorów przyszedł czas żniw. Długo poczekacie na zmianę opon

Dostępne terminy w warsztatach wulkanizacyjnych potrafią wypaść nawet za tydzień lub dwa.
Dostępne terminy w warsztatach wulkanizacyjnych potrafią wypaść nawet za tydzień lub dwa. Fot. Cezary Aszkielowicz / Agencja Gazeta
Pierwszy opad śniegu to zwykle w polskich miastach fala stłuczek i długie kolejki przed zakładami wulkanizacyjnymi. Okazuje się, że pierwsza fala upałów przynosi podobny efekt, przynajmniej jeżeli chodzi o umówienie się na zmianę opon.

Nie ma co teraz przyjeżdżać – cytuje portal silesion.pl właściciela jednego z katowickich warsztatów. – Za tydzień – radzi specjalista. – Ewentualnie można próbować pytać wcześniej, kierowcy czasem odwołują wizyty – dodaje. Według „Dziennika Wschodniego” są w Polsce miasta, w których najbliższy wolny termin wypada po prawie dwóch tygodniach. „Mobilne serwisy”, wymieniające opony na parkingu właściciela auta, mają terminy zarezerwowane aż do końca miesiąca.

Rzeczywiście, już od końca marca warsztaty zaczęły zapraszać kierowców do wymiany opon na letnie, jednak dopiero wraz z ubiegłotygodniową falą poprawy pogody właściciele aut uwierzyli, że wiosna przyszła na dobre. Efektem są nie tylko kolejki i bardzo odległe terminy, ale narzekanie samych właścicieli warsztatów – zwłaszcza na tych klientów, którzy zapisują się w kilku warsztatach jednocześnie, licząc, że w którymś zwolni się jakiś termin wcześniejszy. Tak czy inaczej, kilka warsztatów ma wówczas „pusty przebieg” – a reszta kierowców czeka.

Najtrudniejsza sytuacja jest oczywiście w dużych miastach, gdzie przed warsztatami kierowcy próbują spontanicznie „wstrzelić się” w jakiś wolny termin. Ale i na obrzeżach aglomeracji nie jest łatwo o wolne terminy, choć tam cała operacja wypada nieco taniej: w sieciowych warsztatach w Warszawie, jak np. Norauto, koszt wymiany opon na letnie zamyka się w kwocie 70 złotych, poza Warszawą stawki spadają do około 50 złotych. Najtaniej, jak podkreśla Silesion.pl, jest na Grouponie, gdzie stawki „schodzą” do 20-30 złotych.
Trwa ładowanie komentarzy...