Po tych szkołach o pracę łatwiej niż po studiach. "Zawodówki" przeżywają renesans

Rośnie popularność szkół branżowych przygotowujących absolwentów do konkretnych zawodów.
Rośnie popularność szkół branżowych przygotowujących absolwentów do konkretnych zawodów. Fot. Tomasz Stańczak / Agencja Gazeta
Wielu przy podejmowaniu decyzji o dalszym kształceniu stawia na zawody przyszłości. Okazuje się jednak, że równie łatwo, a nawet łatwiej, znaleźć pracę po szkole zawodowej.

Maj to gorący okres nie tylko ze względu na rosnące temperatury. W tym czasie rozpoczynają się nabory do wielu szkół – liceów, techników, a także do szkół branżowych I stopnia. Niełatwy wybór stoi przed tymi, którzy muszą zdecydować o tym, czym będą się prawdopodobnie zajmować przez większą część swojego późniejszego życia. Wyboru nie ułatwiają również szkoły. Jak informuje portal pulsHR.pl, część z nich zaskakuje oferowanymi kierunkami kształcenia i proponuje przyuczanie się do zawodów częściowo zapomnianych lub dość egzotycznych jak się wydaje.

Szkolnictwo i rynek pracy to dwa różne światy
Wśród kierunków kształcenia w częstochowskim Zespole Szkół im. Andersa znalazły się propozycje między innymi dla przyszłych optyków mechaników, techników realizacji dźwięków, zegarmistrzów, introligatorów czy drukarzy. Jednak na tym nie koniec, na zainteresowanych czeka bowiem możliwość nauki w kierunku tyfloinformatyki (te osoby zajmą się w przyszłości między innymi obsługą oprogramowania udźwiękowiającego i urządzeń brajlowskich).

Jak mówi cytowana przez portal Iwona Brzezowska, dyrektorka zespołów szkół, dzisiejsze szkolnictwo odstaje od potrzeb rynku. Dlatego też w jej szkole tworzone są klasy przygotowujące do zawodów, na które już jest lub w krótkim czasie pojawi się zapotrzebowanie na rynku pracy.


Podobnie jest między innymi w Zespole Szkół Budowlanych i Ogólnokształcących w Biłgoraju, gdzie kształcić się będą przyszli dekarz i zduni.

Wykwalifikowani pracownicy poszukiwani
Zapotrzebowanie na wyspecjalizowanych pracowników, zwłaszcza w zawodach technicznych wyraźnie widać w pojawiających się ofertach pracy. Jak tłumaczy Rafał Nachyna, dyrektor zarządzający Pracuj.pl, wiąże się to między innymi z bardzo dobrą kondycją polskich firm produkcyjnych.

Dlatego też nie powinno nikogo dziwić, że popularność szkół branżowych jest coraz większa. Po takiej szkole łatwo można znaleźć pracę, ponieważ pracodawcy bardzo chętnie sięgają po wykwalifikowanych już pracowników.

Na szkoły branżowe stawia również minister edukacji Anna Zalewska. W jej opinii, warunkiem rozwoju szkolnictwa branżowego i technicznego jest ścisła współpraca ministerstw, szkół, samorządów oraz pracodawców, którzy muszą być obecni na każdym etapie procesu kształcenia zawodowego, a także egzaminowania.
Trwa ładowanie komentarzy...