Szef Amazona znalazł bezbłędny sposób na postawienie pracowników do pionu. To dlatego pracują nawet nocą i w weekendy

Szef Amazona wyjaśniał kiedyś, że skoro jeden klient pisze wprost do niego, to oznacza, że sprawa musi denerwować również tysiące innych osób
Szef Amazona wyjaśniał kiedyś, że skoro jeden klient pisze wprost do niego, to oznacza, że sprawa musi denerwować również tysiące innych osób flickr.com/James Duncan Davidson/CC BY 2.0
Ilu przełożonych, tyle metod na zmobilizowanie swoich pracowników. Na jeden z bardziej ekscentrycznych pomysłów wpadł szef Amazona, Jeff Bezos. Mężczyzna wysyła po prostu maila, w którego treści znajduje się tylko jeden znak.

W trakcie spotkania w Prezydenckim Centrum George'a Busha, Bezos opowiadał, że, choć stoi na czele ogromnej korporacji, zachował sobie adres mailowy jeff@amazon.com, na który spływają skargi bezpośrednio od klientów. Jeżeli chce skierować uwagę swojego pracownika na dany problem i dowiedzieć się więcej na temat przyczyn skargi, wysyła do konkretnego działu e-mail. Cała wiadomość składa się wyłącznie...ze znaku zapytania.

– Taki manager musi rzucić wszystko, zbadać sprawę i wrócić z odpowiedzią. Czasami oznacza to wiele pracy podczas nocy i weekendów – tłumaczył jeden z kierowników w Amazona,cytowany przez Business Insider.

Obsesja na punkcie klienta
Dlaczego to dla Bezosa tak ważne? Szef Amazona wyjaśniał kiedyś, że skoro jeden klient pisze wprost do niego, to oznacza, że sprawa musi denerwować również tysiące innych osób.

Szef Amazona opowiadał, że zwraca tak dużą uwagę na informacje od klientów, bo bardziej wierzy im, niż suchym danym statystycznym. – Kiedy nasi rywale rano biorą prysznic, myślą, jak wyprzedzić głównego konkurenta. My pod prysznicem zastanawiamy się, jak wynaleźć coś, co przyniesie korzyść klientom – wyjawił swoje credo.
Trwa ładowanie komentarzy...