Skandal wokół Facebooka zabił tę firmę. „Straciliśmy wszystkich klientów i dostawców”

Alexander Nix, prezes Cambridge Analytica, został zawieszony w marcu. To jednak nie wystarczyło, by uratować firmę.
Alexander Nix, prezes Cambridge Analytica, został zawieszony w marcu. To jednak nie wystarczyło, by uratować firmę. Fot. YouTube / PrntScr
Okryta w przeciągu zaledwie kilku tygodni złą sławą firma Cambridge Analytica upada. Po oskarżeniach o nadużycie zaufania użytkowników portalu Marka Zuckerberga od firmy odwrócili się klienci, zmuszając ją zamknięcia działalności.

Cambridge Analytica miała swoje pięć minut globalnej sławy – i o pięć minut za dużo. Jak informuje dziennik „The Wall Street Journal”, eksperci pracujący m.in. dla sztabu wyborczego kampanii Donalda Trumpa dwa lata temu, a także dla prywatnych i państwowych klientów na całym świecie, w przeciągu kilku ostatnich tygodni stracili praktycznie wszystkich klientów i zamykają swoje biura.

Wczoraj wieczorem (czasu polskiego) spółka wydała oświadczenie. – W ciągu kilku ostatnich miesięcy Cambridge Analytica była obiektem wielu bezpodstawnych oskarżeń – można w nim przeczytać. – Oblężenie medialne doprowadziło do tego, że ze współpracy wycofali się praktycznie wszyscy klienci i dostawcy. W rezultacie uznano, że dalsze prowadzenie biznesu jest niemożliwe” – piszą w bezosobowej formie menedżerowie firmy.

Cambridge Analytica niewątpliwie zbierała informacje o użytkownikach Facebooka (w sumie mogło to być 87 mln osób), ale to akurat czyni wiele firm. Gorzej, że spółka na podstawie tych danych świadczyła usługi, które – zdaniem zachodnich ekspertów i mediów – pozwalały manipulować opinią publiczną. Poza sztabem wyborczym Trumpa z usług CA mogli też korzystać klienci rządowi, którym z demokracją i politycznym fair play raczej nie było po drodze.


Bezpośrednim efektem skandalu było zawieszenie szefa firmy, Alexandra Nixa. Ale to symboliczne posunięcie okazało się niewystarczające. CA świadczyła usługi, które – jak by na to nie spojrzeć – wymagały dyskrecji. Skoro zatem spółka znalazła się w świetle jupiterów, jej klienci wybrali ucieczkę.

Cambridge Analytica nie była wielką korporacją. Firma miała w sumie około stu pracowników, a w 2016 roku – roku kampanii wyborczej w USA – zanotowała za Atlantykiem 15 mln dolarów przychodów. Jak przypuszcza „WSJ”, firma wkrótce może chcieć wrócić na rynek – tyle że pod inną nazwą.
Trwa ładowanie komentarzy...