Google zapowiada zmiany. Te nowości z konferencji, które mogłeś przegapić, wpłyną na twoje życie

Google’a podczas I/O 2018 pokazało sporo nowości. Firma bardzo mocno stawia na sztuczną inteligencję i uczenie maszynowe
Google’a podczas I/O 2018 pokazało sporo nowości. Firma bardzo mocno stawia na sztuczną inteligencję i uczenie maszynowe 123RF/alexeyboldin/zdjęcie seryjne
Stało się jasne, że Google bardzo mocno stawia na sztuczną inteligencję i uczenie maszynowe. Jej piętno jest odciśnięte praktycznie we wszystkim, co firma pokazała na konferencji Google I/O 2018. Będzie nawet zniechęcać do... nadużywania smartfona. Wiemy też, że do Polski trafi Google Assistant.

Sztuczna inteligencja trafi przede wszystkim do Gmaila. Teraz podczas pisania maila aplikacja będzie przewidywała nie tylko pojedyncze słowa, ale całe frazy i zdania. Może być to przydatne, jeśli piszemy sporo maili, w których pojawiają się podobne schematy.

Sztuczna inteligencja trafi też do Zdjęć Google. Pozwoli ona na uzyskiwanie profesjonalnych efektów podczas obróbki zdjęć. Dzięki temu będziemy mogli wyostrzyć lub rozmyć niektóre elementy, wyciszyć tło zdjęcia, a nawet dodać kolory na czarno-białych fotosach. Zapowiedziano, że wspomoże też YouTube’a, lepiej dobierając na przykład napisy do filmów.

Asystent w Polsce
Po konferencji wiemy też, że Google inwestuje sporo pracy w swojego asystenta głosowego. Teraz ma nas lepiej rozumieć – nawet gdy podczas komunikowania się z Google Assistant powiemy coś do dziecka, żony czy sąsiada, aplikacja nie będzie miała problemów z interpretacją słów. Na dodatek GA dostanie nowe głosy i będzie mogła przyjąć kilka pytań czy zadań w jednym zdaniu. Niestety nie wiadomo, czy wśród nowych języków będzie polski. Ale wiemy już, że w tym roku usługa ma być w Polsce dostępna. Może to wpłynąć na szybszą sprzedaż tzw. inteligentnych głośników.


Sztuczna inteligencja wspomoże nas też podczas wyszukiwania informacji. Razem z wynikiem pokaże też, co możemy z nimi zrobić. Zasugeruje kupno biletu na rejs, o który pytamy, znajdzie bilety na seans w kinie etc. Będzie się przy tym opierać na naszych dotychczasowych preferencjach.

Mniej czasu ze smartfonem
Google wprowadzi też do Androida nowe funkcje, czasem stosowane już przez producentów telefonów. Na przykład położenie smartfona ekranem do dołu uruchomi funkcję typu „nie przeszkadzać”. Będziemy też mogli włączyć „zniechęcanie”. Wieczorem nasz telefon sam będzie mógł przejść w tryb pacy na czarno-białym ekranie i wyciszyć powiadomienia, by nie kusić nas przed snem. Takie funkcje mają się pojawić w Androidzie o roboczej nazwie P – jeszcze nie wiadomo, od jakich słodyczy tym razem weźmie nazwę.

Wieści ze świata
Google News ma przejść rewolucję. Zadaniem aplikacji będzie automatyczne dostosowywanie treści do naszych preferencji i uczenie się ich. Koniec z ręcznym ustawaniem kategorii. Aplikacja umożliwi także subskrypcję płatnych źródeł.

Nowością ma być też rozwiązanie skopiowane z iPhone’a. Chodzi o tzw. wirtualny Home Button. Przesunięcie palcem w konkretnym kierunku będzie uruchamiało różne funkcje. Ogólnie rzecz ujmując sterowanie gestami ma być szerzej rozwinięte, choćby w Google Maps. A same mapy wzbogacą się o możliwość rozpoznawania miejsca, w którym jesteśmy, za pomocą kamery.
Trwa ładowanie komentarzy...