"Benzyna+"! Wściekły Kukiz alarmuje: dziś ważne głosowanie, kierowcy znów dostaną po kieszeni

Paweł Kukiz alarmuje, że politycy partii rządzącej przygotowali na czwartek wieczorem głosowanie w sprawie wprowadzenia opłaty emisyjnej
Paweł Kukiz alarmuje, że politycy partii rządzącej przygotowali na czwartek wieczorem głosowanie w sprawie wprowadzenia opłaty emisyjnej Jarosław Kubalski/Agencja Gazeta
Posłowie Prawa i Sprawiedliwości nie ustają w wysiłkach na rzecz dodatkowego opodatkowania kierowców. Teraz Paweł Kukiz alarmuje, że politycy partii rządzącej przygotowali na czwartek wieczorem głosowanie w sprawie wprowadzenia opłaty emisyjnej, która prawdopodobnie zostałaby doliczona przez stacje (przynajmniej częściowo) do cen paliwa.

- PiS cichutko próbuje zrealizować to, co kombinował parę miesięcy temu, czyli kolejny podatek w postaci podwyżki ceny paliwa. W czwartek wieczorem ma się odbyć głosowanie w tej sprawie - napisał Paweł Kukiz na Facebooku.

Poseł alarmuje, że rząd wraca w ten sposób do pomysłu zarzuconego w 2017 roku. Wtedy chęć dobrania się do portfeli kierowców miał podobno osobiście utrącić Jarosław Kaczyński.

O ile podrożeje benzyna?
Nowy projekt ustawy, o którym pisze Kukiz, został przyjęty przez rząd w marcu 2018 roku i teraz trafia do parlamentu. Wprowadza pojęcie opłaty emisyjnej doliczanej do każdego litra benzyny i oleju napędowego w wysokości 8 groszy netto. Wpływy z niej mają trafiać przede wszystkim do tworzonego właśnie Funduszu Niskoemisyjnego Transportu, celem wsparcia rozwoju transportu wodorowego i elektrycznego. W sumie ma się z tych środków uzbierać 1,7 miliarda złotych. Wraz z podatkiem cena paliw wzrośnie o 10 groszy na litrze. Stacje benzynowe przekonują jednak, że 2/3 kosztów wezmą na siebie.

– Niech rząd zacznie oszczędności od siebie! Niech zlikwiduje gabinety polityczne, subwencje partyjne, zredukuje liczbę powiatów, rozwiąże powiatowe urzędy pracy – pisze Kukiz.
Trwa ładowanie komentarzy...