Posłanka Pawłowicz bierze się za Żabkę. Chce zmieniać nieistniejące przepisy, bo "ludzie stracili dorobek życia"

Posłanka Pawłowicz chce zmieniać przepisy dotyczące franczyzy. Sęk w tym, że takich w Polsce nie ma
Posłanka Pawłowicz chce zmieniać przepisy dotyczące franczyzy. Sęk w tym, że takich w Polsce nie ma Foto: Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Krystyna Pawłowicz wyprowadza kolejny cios w branżę handlową. Po tym, jak zabłysnęła krytyką Kaufmanna, wzięła pod lupę sieci Żabka i Delikatesy Centrum. Postuluje zmianę przepisów dotyczących franczyzy. Sęk w tym, że takowych po prostu nie ma.

Posłanka Pawłowicz złożyła interpelację, w której pyta Jadwigę Emilewicz, minister przedsiębiorczości i technologii, o ewentualne prace nad przepisami regulującymi franczyzę. To model prowadzenia biznesu, w którym franczyzobiorca wykupuje licencję na prowadzenie biznesu pod marką franczyzodawcy.

W ten sposób działają sieci handlowe i usługowe w niemal wszystkich sektorach rynku. Są to na przykład sieci paliwowe, jak Orlen, gastronomiczne – McDonald’s czy Telepizza, banki, sklepy odzieżowe, gabinety kosmetyczne i wiele innych.

– Do mojego biura poselskiego zgłosiło się już kilkanaście osób, które straciły dorobek swojego życia w związku z zawarciem umowy franczyzowej z siecią Żabka oraz Eurocash (Delikatesy Centrum) – napisała Pawłowicz, cytowana przez portal wiadomoscihandlowe.pl.

Posłanka podkreśliła, że postępowania, jakie na jej wniosek prowadzi Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, wykazały, że zapisy umów franczyzowych są niezgodne z prawem. Dodaje, że już "na pierwszy rzut oka widać, że franczyzodawcy mają pozycję dominującą". Interpelacji nie ma jeszcze w sejmowym systemie.


Pawłowicz wskazuje przykłady sieci Żabka i Delikatesy Centrum, które mają żądać weksli i wymagać ich spłacenia w przypadku bankructwa. Twierdzi, że do jej biura poselskiego zgłosiło się już kilkanaście takich osób. Pawłowicz pyta też, czy można zmienić przepisy dotyczące franczyzy, jeśli nie trwają prace nad ich nowelizacją.

Jak zmienić, skoro ich nie ma?
Posłanka Pawłowicz prawdopodobnie nie wie, że w Polsce nie ma specjalnych przepisów dotyczących tego rodzaju umów. Należą one do katalogu tzw. umów nienazwanych i opierają się na przepisach kodeksu cywilnego i innych ustaw dotyczących gospodarki. Umowa franczyzy powinna też być zgodna z prawem europejskim, dlatego stosuje się tu przepisy Rozporządzenia Komisji Europejskiej z dnia 22 grudnia 1999 roku.

Faktem jest, że franczyza nie jest stuprocentowo pewnym biznesem i upadki franczyzobiorców się zdarzają. Żabka w pewnym okresie swojej działalności faktycznie miała sporo za uszami, wielu agentów wpadało w finansowe tarapaty. Później sieć zmieniła model działalności i takie sytuacje są rzadsze. Mimo wszystko jest to dość pewny sposób prowadzenia swojego biznesu A nawet jeden z bezpieczniejszych.
Trwa ładowanie komentarzy...