Nadgorliwa agencja utopiła się w Cisowiance. Przesadzili z żądaniami do dziennikarzy

Producent Cisowanki odcina się od agencji, która żądała usunięcia tekstów o bojkocie tej wody
Producent Cisowanki odcina się od agencji, która żądała usunięcia tekstów o bojkocie tej wody Foto: Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Producent wody Cisowianka zareagował na napastliwe pisma, jakie – ponoć w jego imieniu – wysyłała obsługują go agencja. Żądała usunięcia artykułów, które dotyczyły zaangażowania wiceprezesa Cisowianki w akcje antyaborcyjne. Współpraca z agencją została natychmiast zakończona.

Cała sprawa jest pokłosiem zeszłorocznego apelu Partii Razem, by bojkotować wodę Cisowianka. Działacze odkryli, że wiceprezes firmy Nałęczów Zdój, produkującej Cisowiankę, jest zaangażowany w działalność organizacji antyaborcyjnej. Firma odpowiedziała, że jest neutralna światopoglądowo, a jej pracownicy mogą mieć różne poglądy.

Ale później zrobiło się bardziej ciekawie. Producent Cisowianki podkreśla, że we wrześniu 2017 roku sąd postanowił o udzieleniu zabezpieczenia, czyli usunięciu szkalujących Cisowiankę treści. Razem usunęła swój wpis z Facebooka.

Pozostały jednak materiały go opisujące. Są między innymi na naszych stronach, można znaleźć je w serwisie Bezprawnik.pl czy WirtualneMedia.pl. Te dwa ostatnie, podobnie jak blog Jacka Kotarbińskiego, marketingowego eksperta, znalazły się na celowniku agencji Warsaw Media House. Jej przedstawiciele wysłali im żądania usunięcia tekstów dotyczących tej sprawy. Korespondencja wzburzyła dziennikarzy.

Ktoś tu przesadził
Producent Cisowianki przysłał do redakcji WirtualnychMediów wyjaśnienie, w którym potwierdził, że nawiązał współpracę z agencją „w związku z ciągłą dostępnością w wielu serwisach i portalach internetowych materiałów powielających nieprawdziwe i godzące w dobre imię marki Cisowianka treści, rozpowszechnione wcześniej przez Partię Razem”. Agencja – zdaniem Cisowianki – miała sprawdzić możliwości ich usunięcia.


Okazało się, że poszła dalej i bez odpowiedniego umocowania żądała usunięcia artykułów. Przedstawiciele Cisowianki twierdzą, że współpraca z agencją jest zerwana. Proszą, by pisma od Warsaw Media House uznać za niebyłe.

Oto pełna treść oświadczenia producenta wody:
"Nawiązaliśmy współpracę z Warsaw Media House w związku z ciągłą dostępnością w wielu serwisach i portalach internetowych materiałów powielających nieprawdziwe i godzące w dobre imię marki Cisowianka treści, rozpowszechnione wcześniej przez Partię Razem, a których usunięcie nakazał Sąd Apelacyjny w Warszawie postanowieniem z dnia 15 września 2017 r. w sprawie o sygnaturze I ACz 1313/17.

Agencja miała za zadanie sprawdzić możliwości ich usunięcia, aby zapewnić rzeczywistą skuteczność decyzji sądu. Niestety swoim nieuprawnionym działaniem, wykraczającym poza zakres umocowania, Warsaw Media House naruszyła warunki umowy w związku z czym nasz dział prawny podejmuje działania mające na celu zakończenie zlecenia.

Żadne z wezwań wystosowanych przez Warsaw Media House Sp. z o.o. Sp. k. nie jest i nie może być traktowane jako działanie podejmowane w imieniu Nałęczów Zdrój S.A. Prosimy uznać otrzymane od Warsaw Media House pisma za niebyłe."
Trwa ładowanie komentarzy...