Kontrowersyjna interpretacja skarbówki. Praca striptizerki online to "działalność artystyczna"

Fiskus orzekł, że wirtualny striptiz to działalność artystyczna
Fiskus orzekł, że wirtualny striptiz to działalność artystyczna 123rf.com / fot. Aleksandr Prokopenko / zdjęcie seryjne
Szukasz profesji, w której unikniesz dyszącego ci w kark fiskusa, żądającego odprowadzenia podatku? Striptiz online, dzięki najnowszej interpretacji podatkowej, został uznany za działalność artystyczną i nie musi być rozliczany jako działalność gospodarcza.

Kobieta, która po godzinach pracy dorabia jako striptizerka na portalu erotycznym, zwróciła się do skarbówki z pytaniem, czy powinna założyć działalność gospodarczą i odprowadzać podatek.

Nietypową prośbę badał sam dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej. Jak podaje „Rzeczpospolita”, uznał on, iż kobieta dorabiająca do pensji striptizem w internecie nie jest przedsiębiorcą i nie musi zakładać firmy. Wystarczy, że wykaże przychody w zeznaniu rocznym.

Ile zarabia camgirl?
– Konkluzja skarbówki mogłaby być jednak inna, gdyby przychody ze striptizu były głównym albo jedynym źródłem zarobku – mówi w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Grzegorz Gębka, doradca podatkowy w kancelarii GTA. Dodaje, że jeśli przychody z wirtualnego striptizu nie przekraczają 1050 zł miesięcznie, można skorzystać z obowiązującej od 30 kwietnia działalności nierejestrowanej.

Jednakże kamerkowe pokazy erotyczne okazują się bardzo dochodowym zajęciem. Domowekamerki.pl, jeden ze specjalistycznych portali, który świadczy usługi tego typu, umieszcza na swojej stronie dokładne zestawienie przychodów jednej ze swoich videomodelek. Dowiadujemy się, że camgirl w ciągu miesiąca może wyciągnąć ponad 8,6 tys zł. To jednak jeszcze nic - niektóre modelki potrafią zarobić nawet 4 tys zł dziennie, jak podaje naTemat.pl.
Trwa ładowanie komentarzy...