Facebook wycisnął Polaków jak cytrynę. Pojawiły się szacunki, ile u nas zarobił

Facebook mógł zarobić w Polsce w 2017 roku nawet 596,5 mln zł
Facebook mógł zarobić w Polsce w 2017 roku nawet 596,5 mln zł flickr.com/TechCrunch/CC BY 2.0
Facebook nie zapłacił w Polsce ani złotówki podatku. A miał od czego. Według wyliczeń money.pl, serwis Marka Zuckerberga tylko w 2017 roku mógł zarobić na reklamach niemal 600 mln złotych.

Gdy Mark Zuckerberg chwalił się w trakcie przesłuchania w Parlamencie Europejskim, że jego firma uczciwie płaci podatki we wszystkich krajach, w których działa, Jadwiga Emilewicz nie wytrzymała. Minister przedsiębiorczości i technologii natychmiast zauważyła, że nad Wisłą Facebook nie zapłacił jeszcze żadnego podatku.

Tymczasem wyliczenia money.pl wskazują na to, że dzięki Facebookowi budżet mógłby się wzbogacić o dodatkowe kilkadziesiąt milionów złotych. Portal powołuje się na dane PwC oraz Związku Pracodawców Branży Internetowej IAB. Ma z nich wynikać, że tylko w 2017 roku firma Zuckerberga mogła w Polsce zarobić na reklamach około 596,5 mln zł. Łącznie, od 2012 roku, Facebook mógł natomiast zarobić w Polsce nawet 1,5 mld złotych.

Reklamy na Facebooku
Jak to możliwe? Gdy wykupujemy na Facebooku np. post sponsorowany, rachunek wystawia nam spółka zarejestrowana w Irlandii o nazwie Facebook Ireland Limited. Wyspiarski kraj jest uważany za jedno z lepszych miejsc do prowadzenia biznesu. Podatek CIT wynosi tam zaledwie 12,5 proc., a w ciągu pierwszych lat działalności firmy mogą liczyć dodatkowo na szereg ulg.


Od 2018 roku sytuacja ma jednak ulec zmianie. Facebook pod koniec ubiegłego roku zapowiedział, że od 1 stycznia  rozpocznie proces księgowania przychodów od dużych reklamodawców w około 28 krajach, w tym w Polsce.
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Piotr BuckiPiotr Bucki

Podczas ostatniej konferencji Kurs na HR w Gdańsku, Marcin Grzegory z Invest in Pomerania, zadał widowni pytanie, „Kto z Państwa wie coś na temat projektu Invest in Pomerania”. Potem dodał, „Pytam, bo wiem, że nie ma nic gorszego niż opowiadania o rzeczach, które ludzie znają i kojarzą”. Miał rację.

Łukasz DudkoŁukasz Dudko

Odpowiedzi na to pytanie jest tyle, że wystarczyłoby pewnie na grubą książkę, ale skupmy się na dwóch kluczowych błędach: słabej analizie konkurencji oraz nieprzygotowaniu produktu i zespołu. Bez tego ekspansja na rynki zagraniczne nie ma szans.

Bartłomiej DąbkowskiBartłomiej Dąbkowski

Walter Isaacson, w podsumowaniu biografii Leonardo da Vinci, podsuwa nam sporą listę wniosków wynikających z działalności artysty, które można wykorzystać do rozwijania swojej kreatywności.